Przydacz chce sankcji wtórnych. Chodzi o państwa handlujące z Rosją

Przydacz chce sankcji wtórnych. Chodzi o państwa handlujące z Rosją

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

W rozmowie o wojnie w Ukrainie Marcin Przydacz przesunął akcent z samej Rosji na państwa, które nadal z nią handlują. Minister opowiedział się za sankcjami wtórnymi i dalszą pomocą dla Kijowa. W wywiadzie dla „Die Welt” poruszył też spory historyczne z Ukrainą oraz zadośćuczynienie, którego Polska oczekuje od Niemiec.

Sankcje mają objąć także partnerów handlowych Rosji

Przydacz ocenił, że Rosja nie ma sił, by przełamać ukraińską obronę, dlatego atakuje z powietrza między innymi infrastrukturę energetyczną. W jego ocenie zmiana charakteru wojny zwiększa znaczenie obrony powietrznej Ukrainy. Wyjaśniał też, że ukraińskie uderzenia w rosyjskie obiekty energetyczne mają ograniczać dochody z produkcji i eksportu, a nie narażać cywilów na cierpienia.

Polska – jak mówił minister – popiera utrzymanie sankcji wobec Rosji oraz dalszą pomoc finansową i wojskową dla Ukrainy. Przydacz przekonywał, że ograniczenie rosyjskich dochodów może utrudnić prowadzenie wojny. Chce też, by restrykcje obejmowały państwa nadal prowadzące interesy z Moskwą.

„Obecnie domagamy się sankcji wtórnych, czyli sankcji wobec państw, które nadal prowadzą interesy z Rosją” – powiedział Marcin Przydacz, minister, w rozmowie z „Die Welt”.

Pytany o doniesienia dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych, Przydacz ocenił, że chodzi o ograniczoną umowę, a nie zniesienie sankcji. Łączył ją z wysokimi cenami paliw i zbliżającymi się wyborami śródokresowymi w USA. Zaznaczył, że Polska sprzeciwiłaby się zniesieniu systemu sankcyjnego.

Minister podkreślił zarazem znaczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Polska prowadzi z USA rozmowy o jej wzmocnieniu i stałym charakterze. Przydacz wskazywał też na rosyjskie działania hybrydowe, przywołując atak dronów w Lipsku i twierdząc, że podobne próby zdarzają się w Polsce.

Codziennie nowe informacje z Polski publikujemy na pl.news.

Spór o UPA pozostaje trudnym punktem relacji z Kijowem

W wywiadzie pojawiło się także pytanie o napięcia między Polską a Ukrainą oraz zapowiedź władz obwodu lwowskiego, by 2027 rok poświęcić UPA. Przydacz zapewnił, że Polska będzie wspierać Ukrainę niezależnie od tego, kto sprawuje władzę w kraju. Z uznaniem mówił również o zwiększonym zaangażowaniu Niemiec w pomoc dla Kijowa.

Jednocześnie minister krytykował upamiętnianie UPA i OUN. Ocenił, że organizacje te odpowiadały za masowe mordy polskiej ludności cywilnej, a gloryfikowanie ich działaczy jest dla Polaków nie do przyjęcia. W jego ocenie sprawa ma znaczenie także w kontekście europejskich aspiracji Ukrainy.

„Jeśli Ukraina kiedykolwiek zechce przystąpić do UE, powinna wyrzec się gloryfikowania kolaborantów nazistowskich i sprawców ludobójstwa” – powiedział Marcin Przydacz.

Zadośćuczynienie od Niemiec ma dotyczyć także żyjących ofiar

Rozmowa dotyczyła również odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie z okresu II wojny światowej. Przydacz mówił, że oczekiwane zadośćuczynienie powinno obejmować wypłaty dla ostatnich żyjących ocalałych. Przywołał historię swojej babci, która jako dziecko została uprowadzona i przeżyła obóz koncentracyjny.

Minister zaznaczył, że kwestia ta ma dla Polski wymiar moralny i historyczny. Podkreślał, że odpowiedzialność za decyzję o zadośćuczynieniu spoczywa na Niemczech i że Polska nie może ich do tego zmusić.

Przydacz przedstawił też propozycję połączenia zadośćuczynienia z wydatkami na obronność. Polska zabezpiecza wschodnią granicę NATO i Unii Europejskiej, dlatego – jego zdaniem – Niemcy mogłyby współfinansować te nakłady lub kupić sprzęt wojskowy dla Polski.

„Niemcy mogłyby, w ramach zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie, partycypować w polskich wydatkach na obronę, a nawet zakupić sprzęt wojskowy dla Polski” – powiedział Marcin Przydacz.

na podstawie: prezydent.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły