Susza obejmuje niemal całą Wisłę. Zbiorniki retencyjne mają 58,5 proc. pojemności

Widok z lotu ptaka na szeroką rzekę z piaszczystymi łachami i zielonymi brzegami pod zachmurzonym niebem.

FOT. Wody Polskie (X)

Niskie przepływy utrzymują się w rzekach mimo nadejścia jesieni, a zapasy w zbiornikach są ograniczone. Sytuacja pokazuje, że walki ze skutkami suszy nie da się sprowadzić do jednej instytucji ani jednego działania. Liczy się zarówno gospodarowanie wodą na zaporach, jak i to, ile deszczu zatrzymują gleba oraz krajobraz.

Ostrzeżenia obejmują kolejne rzeki, a niskie stany dominują w pomiarach

Według danych IMGW-PIB z 30 października obowiązywało 67 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną dla zlewni i odcinków rzek. Najdłużej, od 17 kwietnia, utrzymuje się ostrzeżenie dotyczące górnej Warty z Liswartą. Susza obejmuje niemal cały bieg Wisły, od Małej Wisły po Tczew, oraz Odrę od Opola po Gryfino.

Dane ze stacji hydrologicznych pokazują skalę niskich stanów wód. 30 października w strefie niskiej znalazło się 63 proc. stacji, w średniej 35 proc., a w wysokiej zaledwie 2 proc. Na 187 stacjach przepływy były niższe od średniego niskiego przepływu z wielolecia, określanego skrótem SNQ.

Ostrzeżenia pojawiały się w kolejnych częściach kraju. Wiosną obejmowały między innymi zlewnie Warty, Wieprza, Bugu, Pilicy i dolnej Odry, a latem także Wisłę, górną i środkową Odrę oraz karpackie dopływy Wisły. W październiku część alarmów odwołano, ale wydano też nowe, między innymi dla zlewni Małej Wisły ze zbiornikiem Goczałkowice, Bobru i Kwisy.

Najświeższe wiadomości z Polski czekają na stronie głównej pl.news.

Zbiorniki oddają wodę rzekom i ujęciom

Zbiorniki retencyjne monitorowane przez Wody Polskie gromadziły łącznie około 1,32 mld m³ wody, czyli 58,5 proc. ich pojemności przy normalnym poziomie piętrzenia. Łączna pojemność tych obiektów wynosi około 2,26 mld m³. Kilkanaście zbiorników było zapełnionych w mniej niż połowie; w części przypadków poziom obniżono ze względu na remonty.

Niskie napełnienie wynika przede wszystkim z małych dopływów po długotrwałym niedoborze opadów. Zbiorniki muszą jednocześnie zapewniać minimalne przepływy w rzekach, dostarczać wodę do ujęć i odpowiadać na potrzeby innych użytkowników. Ich zarządcy ograniczają odpływ, ale tylko w granicach określonych w instrukcjach gospodarowania wodą.

Samo krótkie, intensywne załamanie pogody nie wystarczy, by odbudować zapasy. Potrzebne są długotrwałe opady na obszarze całych zlewni. W górach znaczenie ma także śnieżna zima i stopniowe roztopy. To dlatego ilość wody zatrzymanej w terenie ma znaczenie obok pracy samych zbiorników.

Za suszę odpowiadają różne szczeble i użytkownicy wód

Prawo wodne przypisuje odpowiedzialność za przeciwdziałanie skutkom suszy administracji rządowej i samorządowej oraz Wodom Polskim. Ramy działań wyznacza Plan przeciwdziałania skutkom suszy, przyjęty w 2021 roku i obecnie aktualizowany. Projekt aktualizacji kładzie nacisk na zwiększanie retencji krajobrazowej i spowalnianie odpływu wody ze zlewni.

Granice zlewni wyznaczają naturalny obieg wody, ale decyzje dotyczące terenu podejmują różne podmioty. Samorządy mogą uwzględniać retencję w planowaniu przestrzennym, ograniczać uszczelnianie powierzchni i rozwijać błękitno-zieloną infrastrukturę. Większy udział powierzchni przepuszczalnych pomaga zatrzymać wodę w miejscu, w którym spadł deszcz, zamiast szybko odprowadzać ją poza zabudowany teren.

Rolnicy mogą wspierać zatrzymywanie wilgoci przez międzyplony, mulczowanie, uprawę bezorkową i wzbogacanie gleby w próchnicę. Znaczenie mają też zadrzewienia śródpolne, miedze, rowy oraz naturalne zagłębienia terenu, które spowalniają spływ wody. Na terenach leśnych retencji służą między innymi ochrona i odtwarzanie mokradeł oraz ograniczanie odpływu.

Wody Polskie planują gospodarowanie wodami, prowadzą postępowania wodnoprawne i zarządzają infrastrukturą pozostającą w ich kompetencji. Mogą też realizować działania renaturyzacyjne i odtwarzać obszary wodno-błotne. Skuteczność tych przedsięwzięć zależy jednak również od decyzji dotyczących gruntów, inwestycji i sposobu użytkowania terenu. Pojedyncze osoby nie rozwiążą problemu suszy, ale oszczędne korzystanie z wody i ochrona miejsc, które ją zatrzymują, wspierają działania podejmowane na większą skalę.

na podstawie: Wody Polskie (X).

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wody Polskie (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły