Polskie fabryki aut stoją przed zwrotem. Branża stawia na milion pojazdów rocznie

FOT. Maciej Gis | PSNM
W motoryzacji zmienia się nie tylko napęd, ale i mapa przemysłowych inwestycji. Polska ma rozbudowaną sieć fabryk oraz dostawców części, jednak dotychczasowy model oparty na kosztach i produkcji komponentów do aut spalinowych traci siłę. Branżowa koalicja przedstawia plan, który ma pomóc zakładom wejść w nowe technologie, zanim o lokalizacji kolejnych projektów zdecydują inne kraje. Stawką są miejsca pracy i to, jaka część wartości z produkcji zostanie w polskiej gospodarce.
KOMPAS 2035 wyznacza przemysłowe cele
Strategia przygotowana przez koalicję MotoryzacjaPL zakłada, że do 2035 roku Polska będzie produkować milion pojazdów rocznie, a 90 proc. z nich będzie elektrycznych. Autorzy chcą też zwiększyć zatrudnienie w produkcji pojazdów i części z 194 tys. do 300 tys. osób, a roczny eksport sektora — ze 105 mld zł do 150 mld zł.
Punktem wyjścia są duże różnice między poszczególnymi częściami branży. W 2024 roku z polskich fabryk wyjechało ponad 611 tys. pojazdów, w tym wiele dostawczych. Jednocześnie produkcja samochodów osobowych z klasycznym silnikiem spalinowym wyniosła w 2025 roku 101 tys. sztuk — podają autorzy strategii. To ponad ośmiokrotnie mniej niż w rekordowym 2008 roku, gdy powstało ich 840 tys.
Motoryzacja odpowiada za około 8 proc. polskiego PKB. Według materiału branży zatrudnia bezpośrednio w produkcji pojazdów i części 194 tys. osób, a producenci części generują 76 mld zł eksportu i dają w Polsce 142 tys. miejsc pracy. To właśnie dostawcy mogą szczególnie odczuć zmianę technologii, jeśli ich produkty nie znajdą zastosowania w nowych typach samochodów.
„Jeśli nie zbudujemy tych przewag teraz, za dziesięć lat nie będziemy rozmawiać o rozwoju branży, tylko o zamykaniu fabryk” — mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM).
Plan obejmuje nie tylko liczbę samochodów. Do 2035 roku zakłada także rozwój produkcji baterii do poziomu 150 GWh mocy produkcyjnych, wzrost wartości dodanej na pracownika o co najmniej 50 proc. oraz wprowadzenie nowych modeli lub projektów technologicznych w co najmniej trzech czwartych działających w Polsce fabryk producentów aut po 2030 roku. Autorzy wskazują na baterie, elektronikę, oprogramowanie, sztuczną inteligencję i systemy zarządzania energią jako obszary, w których może powstawać większa część wartości niż przy samym montażu.
Katowice i Śląsk w centrum przemysłowej układanki
O konkurencyjności zakładów zdecydują nie tylko nowe technologie. Ważne będą również ceny energii, dostępność wykwalifikowanych pracowników, zaplecze badawczo-rozwojowe i stabilne reguły inwestowania. Koszt godziny pracy w Polsce — według danych przytoczonych w strategii — wzrósł z 11 euro w 2020 roku do ponad 17 euro w 2024 roku. Tymczasem chińscy producenci kontrolują 60 proc. światowej produkcji aut elektrycznych i 80 proc. produkcji baterii.
Walka o nowe projekty toczy się także między państwami europejskimi. O inwestycje zabiegają m.in. Hiszpania, Węgry, Francja, Czechy i Słowacja. W Polsce szczególnie narażony na skutki zmian jest Śląsk, gdzie koncentruje się znaczna część potencjału produkcyjnego. Rafał Żelazny, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, podkreśla, że transformacja powinna oznaczać nowe projekty i reinwestycje w istniejących zakładach, a nie przenoszenie produkcji za granicę.
KOMPAS 2035 postuluje m.in. przyjęcie przez rząd krajowej strategii dla branży, wsparcie dostawców w wejściu do innych sektorów oraz rozwój krajowych kompetencji w produkcji baterii, elektroniki i infrastruktury ładowania. Ważnym elementem ma być też dostosowanie kształcenia zawodowego i technicznego do potrzeb przemysłu. W praktyce oznacza to, że przyszłość zakładów będzie zależeć nie tylko od decyzji inwestorów, lecz także od tego, czy w kraju powstaną potrzebne technologie i kadry.
Bartosz Mielecki, dyrektor zarządzający Polskiej Grupy Motoryzacyjnej, zwraca uwagę na znaczenie firm z polskim kapitałem, zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw. W strategii pojawia się postulat, by polityka „local content” obejmowała nie tylko części montowane w pojazdach, ale również maszyny, narzędzia i technologie używane do ich produkcji. Chodzi o to, by nowe inwestycje wzmacniały krajowych dostawców, a nie tylko zwiększały liczbę samochodów opuszczających fabryki.
Rynek aut elektrycznych ma być częścią planu
Autorzy strategii wskazują, że rozwojowi produkcji powinien towarzyszyć wzrost popytu w Polsce. Według przytoczonych przez nich danych we wrześniu 2026 roku auta w pełni elektryczne stanowiły 6,1 proc. nowych rejestracji, a ich sprzedaż była o blisko 22 proc. niższa niż rok wcześniej, po wygaśnięciu dopłat z programu NaszEauto. To jeden z powodów, dla których plan obejmuje również zachęty dla kupujących i rozwój ładowania.
Wśród propozycji znalazły się:
- leasing społeczny samochodów elektrycznych dla osób o niższych dochodach, z ratą wynoszącą kilkaset złotych miesięcznie;
- zachęty podatkowe dla firm korzystających z flot aut elektrycznych;
- budowa 15 tys. punktów ładowania w miastach i przy osiedlach;
- uproszczenie montażu ładowarek w budynkach wielorodzinnych.
Celem jest zwiększenie udziału elektryków w sprzedaży do 17 proc. w 2028 roku i 22 proc. w 2029 roku. Strategia zakłada też 1,8 mln samochodów elektrycznych na polskich drogach do 2035 roku oraz 150 tys. punktów ładowania. Są to założenia i propozycje branży, a nie już wdrożone programy.
W ocenie autorów KOMPAS 2035 brak nowych inwestycji może oznaczać nie tylko mniejszą produkcję, ale również odpływ inżynierów i osłabienie krajowych dostawców. O miejscu Polski w europejskiej motoryzacji zdecyduje więc to, czy firmy zdołają uczestniczyć w rozwoju nowych technologii — i czy warunki w kraju pozwolą im te technologie rozwijać oraz produkować.
- Żródło: KOMPAS 2035 Strategia Transformacji Przemysłu Motoryzacyjnego
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Maciej Gis | PSNM). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Alert RCB dla województwa lubelskiego po ataku powietrznym na Ukrainę — alert odwołany (aktualizacja 22:34)

Diamentowa Liga 2027 na Śląsku z Duplantisem i Swobodą

Polska wraca do gry. W listopadzie zagra z Łotwą w Opolu

„Kolory Polski” nominowane do Koryfeusza. Koncerty dotarły do kilkunastu miejscowości

Alert RCB dla województwa lubelskiego i podkarpackiego odwołany (aktualizacja 22:45)

Ciężkie metro nie dla GZM. Raport wskazuje kolej i tramwaje

Przydacz o decyzjach prezydenta. Padła deklaracja w sprawie wolności słowa

900 tys. zł dla firm, które łączą biznes z ochroną środowiska i zdrowiem

Ślubowanie sędziów i mocne słowa o konstytucji. W tle weto wyborcze

Linia kolei dużych prędkości obejmie Pruszków. Jest decyzja lokalizacyjna

Alert RCB dla Warszawy: ćwiczenia służb 20–21 października (19.10, 17:09)

Alert RCB w Warszawie: ćwiczenia służb 20–21 października (19.10, 17:30)

Dwa srebra Natalii Bukowieckiej. Hala schodzi na dalszy plan

