Pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej nie ruszy w 2033 roku

FOT. Najwyższa Izba Kontroli
Harmonogram budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej przesunął się o co najmniej trzy lata. Kontrola wykazała, że termin uruchomienia zaplanowany na 2033 rok nie zostanie dotrzymany, a opóźnienie może okazać się jeszcze większe. Problemy dotyczą nie tylko samej budowy, lecz także finansowania, dokumentów strategicznych i podziału odpowiedzialności.
Brak zadań dla inwestora przełożył się na opóźnienia
Program Polskiej Energetyki Jądrowej nie określał podstawowych obowiązków spółki Polskie Elektrownie Jądrowe ani Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. To właśnie te podmioty odpowiadają za przygotowanie i prowadzenie inwestycji. W ocenie NIK brak precyzyjnego podziału zadań przyczynił się do wydłużenia harmonogramu.
Pierwszy blok elektrowni miał zostać uruchomiony w 2033 roku. Ustalenia kontroli wskazują jednak, że termin przesunął się na 2036 rok, przy czym opóźnienie może być jeszcze większe. Oznacza to, że energia z pierwszego polskiego bloku jądrowego nie zasili systemu w terminie przyjętym w programie.
Nie dotrzymano również innych dat zapisanych w harmonogramie. Umowa EPC, obejmująca projektowanie, dostawy i budowę elektrowni „pod klucz”, miała zostać podpisana w 2022 roku. Tego terminu nie udało się zrealizować. Decyzję środowiskową uzyskano niemal rok później, niż zakładano, a przygotowanie modelu finansowego zajęło o trzy lata więcej.
Technologia wybrana wcześniej niż model finansowania
W 2020 roku Polska i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie dotyczące współpracy przy cywilnym programie jądrowym. Amerykańskiego partnera wskazano jako potencjalnego dostawcę technologii dla pierwszej elektrowni. Ostateczną decyzję w sprawie amerykańskiej technologii Rada Ministrów zatwierdziła w 2022 roku.
Wcześniej nie przygotowano jednak modelu finansowo-biznesowego całego programu. Powstał dopiero dwa lata później, mimo że sposób sfinansowania inwestycji o takiej skali miał bezpośrednie znaczenie dla terminowej realizacji. Wniosek dotyczący pomocy publicznej dla Polskich Elektrowni Jądrowych trafił do Komisji Europejskiej niemal dwa lata po przyjęciu uchwały o budowie wielkoskalowych elektrowni jądrowych.
Program nie był też spójny z Polityką Energetyczną Polski do 2040 roku. NIK zawnioskowała o aktualizację dokumentów strategicznych, aby zadania i terminy związane z energetyką jądrową wynikały z jednolitego planu. Za ten obszar odpowiada obecnie Ministerstwo Energii.
Dla odbiorców energii konsekwencja jest konkretna – przesunięcie pierwszego bloku oznacza późniejsze pojawienie się w krajowym systemie stabilnego, niskoemisyjnego źródła prądu. Opóźnienie wpływa również na realizację założeń dotyczących udziału atomu w miksie energetycznym, który według programu miał wynieść około 20 procent do 2045 roku.
Rotacje kadrowe i niewystarczający nadzór
Na przebieg inwestycji wpływały także częste zmiany osób odpowiedzialnych za program. Energetyką jądrową zajmowało się czterech ministrów klimatu i środowiska oraz minister przemysłu. Funkcję pełnomocnika do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej sprawowało sześć osób. Tyle samo osób kierowało zarządem Polskich Elektrowni Jądrowych.
Spółka PEJ nie miała strategii zarządzania zasobami ludzkimi. Jej zatrudnienie wzrosło ze 118 osób pod koniec 2019 roku do 430 w połowie 2024 roku, ale nie określono wymaganych kompetencji pracowników ani tego, jak liczba zatrudnionych powinna odpowiadać kolejnym etapom inwestycji.
Kontrolerzy ocenili również, że Państwowa Agencja Atomistyki niewystarczająco monitorowała realizację zadań zapisanych w programie. W okresie objętym kontrolą agencja nie przygotowała szczegółowych założeń obejmujących harmonogramy działań. Po kontroli, w 2025 roku, wdrożyła działania naprawcze.
Budowa elektrowni jądrowej ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne przez uzupełnienie krajowej bazy paliwowej i ograniczenie zależności od pojedynczych źródeł energii. Ma także pomóc w ograniczaniu emisji CO₂ i realizacji celu neutralności klimatycznej. Aby te efekty mogły się pojawić, konieczne będzie jednak uporządkowanie dokumentów, finansowania i odpowiedzialności za dalsze etapy inwestycji.
na podstawie: Najwyższa Izba Kontroli.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Najwyższa Izba Kontroli). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Wicepremier chce amerykańskich inwestycji i spółek joint venture (aktualizacja 11:27)

Alert RCB w powiecie oławskim: trening syren 16 października (16.10, 10:32)

Ponad 187 tysięcy kontroli w Polsce. Policja zatrzymała 192 osoby

Alert RCB dla powiatu oławskiego: test syren alarmowych (16.10, 09:54)

Pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej nie ruszy w 2033 roku

Pomoc kryzysowa ma być bliżej ludzi. RPO chce dalszego wzmocnienia systemu

Technologia miała kosztować mniej. Ukryte wydatki mogą zmienić całą kalkulację

Reset w Trybunale, ale bez akceptacji bezprawia. Jasna deklaracja ministra

Spór o Trybunał Konstytucyjny eskaluje. Prezydent żąda opamiętania

Alert RCB dla województwa lubelskiego: brak zagrożenia w Polsce (aktualizacja 10:16)

Dwie kontrole graniczne, dwa zatrzymania. Podrobione dokumenty i zakaz

Kontrole na granicy z Niemcami - ponad 3,1 tys. osób sprawdzonych w jeden dzień

Pierwsza pomoc może zacząć się przed przyjazdem karetki

