Raport komisji ds. Pegasusa ma 370 stron. Zawiadomienia dotyczą 11 osób

FOT. Bartosz Nehring/Kancelaria Sejmu
Podczas posiedzenia komisji śledczej padły zarzuty dotyczące pieniędzy, nadzoru nad systemem i zgód sądowych na inwigilację. W centrum sprawy znalazło się oprogramowanie, które pozwalało przejmować kontrolę nad telefonami i pobierać z nich dane. Po ponad dwóch i pół roku prac przedstawiono projekt raportu obejmujący 13 rozdziałów oraz część jawną i niejawną. Komisja skierowała też zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec 11 osób.
Ponad dwa i pół roku przesłuchań i setki godzin pracy komisji
Komisję śledczą powołano w styczniu 2024 roku. Jej zadaniem było zbadanie legalności, prawidłowości i celowości działań podejmowanych z wykorzystaniem Pegasusa w okresie od 16 listopada 2015 roku do 20 listopada 2023 roku.
W tym czasie odbyło się 130 posiedzeń jawnych i niejawnych. Przesłuchano 77 świadków, wśród nich byłych ministrów, szefów służb specjalnych, funkcjonariuszy, prokuratorów, sędziów oraz osoby objęte inwigilacją. Efektem jest projekt raportu liczący 370 stron.
Magdalena Sroka, przewodnicząca komisji, podkreśliła, że sprawa nie dotyczy wyłącznie technologii, lecz sposobu korzystania z bardzo inwazyjnego narzędzia przez państwo.
„Nie jest to dokument o programie komputerowym. Jest to dokument o tym, jak władza publiczna w Polsce sięgnęła po narzędzie ingerujące w nasze prawa obywatelskie” – powiedziała Magdalena Sroka, przewodnicząca komisji śledczej.
Raport składa się z części jawnej i niejawnej. Dla opinii publicznej oznacza to, że ustalenia komisji mają różny zakres dostępności, zależnie od charakteru wykorzystanych informacji.
Pegasus kupiony za 33,4 mln zł i bez wymaganej akredytacji
Pegasus został opracowany przez izraelską firmę NSO Group. Oprogramowanie umożliwiało przejmowanie kontroli nad telefonem, dostęp do wiadomości, zdjęć, kontaktów i danych lokalizacyjnych, a także zdalne uruchamianie mikrofonu oraz kamery.
System kupiło w 2017 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne za 33,4 mln zł. 25 mln zł pochodziło z Funduszu Sprawiedliwości. Z rozwiązania korzystały również inne polskie służby.
Komisja ustaliła, że Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego. Według przedstawionych ustaleń polskie służby nie miały pełnej kontroli nad działaniem systemu, a część jego infrastruktury pozostawała pod technicznym nadzorem producenta.
Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceprzewodnicząca komisji, odwołała się do analizy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczącej serwera odpowiedzialnego za infekowanie urządzeń.
„Z analizy ABW wynika, że moduł serwera odpowiedzialnego za infekowanie urządzeń osób będących w zainteresowaniu służb był pod wyłączną kontrolą producenta, czyli izraelskiej firmy NSO” – powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceprzewodnicząca komisji.
Komisja uznała również, że sędziowie wydający zgody na kontrolę operacyjną nie byli informowani o pełnych możliwościach programu. Pegasus miał być używany między innymi wobec polityków ówczesnej opozycji, w tym Krzysztofa Brejzy.
Tomasz Trela, wiceprzewodniczący komisji, ocenił, że przy zakupie systemu doszło do kilku naruszeń prawa dotyczących finansowania, informowania organów państwa oraz zignorowania ostrzeżeń służb i prawników.
„Zakup Pegasusa od samego początku opierał się na potrójnym złamaniu prawa: nielegalnym finansowaniu, wprowadzeniu w błąd organów państwa oraz zignorowaniu ostrzeżeń własnych służb i prawników” – powiedział Tomasz Trela, wiceprzewodniczący komisji.
Zawiadomienia dotyczą byłych ministrów i szefów służb
Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa obejmują 11 osób. W tej grupie znaleźli się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, były koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, jego zastępca Maciej Wąsik oraz były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Zawiadomienia dotyczą także byłych szefów służb specjalnych.
Wśród podejrzewanych czynów wymieniono przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. W części przypadków chodzi również o podejrzenie wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz umożliwienia ujawnienia informacji niejawnych podmiotom zagranicznym.
Komisja zaznaczyła, że nie podważa potrzeby wyposażania służb w nowoczesne narzędzia operacyjne. Zastrzeżenia dotyczą sposobu zakupu Pegasusa, zasad jego nadzorowania oraz wykorzystania wobec osób, które nie były podejrzewane o terroryzm czy szpiegostwo.
Magdalena Sroka oceniła, że w tej sprawie państwo potraktowano jak prywatny folwark, a przepisy jak przeszkodę do obejścia. Project raportu będzie teraz podstawą dalszych działań związanych z ustaleniami komisji i zawiadomieniami dotyczącymi 11 osób.
na podstawie: sejm.gov.pl.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Bartosz Nehring/Kancelaria Sejmu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Coraz więcej Polaków na zwolnieniach z powodu stresu i depresji. ZUS ujawnia skalę problemu

ZUS wyliczy przyszłą emeryturę. Z takiej pomocy skorzystały miliony osób

Zaburzenia psychiczne coraz częstsze, a miejsc nie przybywa. Kolejki rosną

Specjalizacja psychoterapeuty może zostać wstrzymana. W tle ustawa

W psychiatrii dziecięcej są zmiany, ale pomoc nadal nie dociera równo

Dwóch mężczyzn zatrzymanych w Polsce. Poszukiwali ich Belgowie i Niemcy

Polska elektronika i fotonika rosną w siłę. Raport wskazuje sektory przyszłości

Nauczyciel nie ma walczyć ze sprawcą. Nowe zasady bezpieczeństwa w szkołach

Policja i IJHARS zacieśniają współpracę. Nowe kary za fałszowanie żywności

Raport komisji ds. Pegasusa ma 370 stron. Zawiadomienia dotyczą 11 osób

PKP Intercity dorzuca 69 połączeń. Nowy rozkład ma być bardziej przewidywalny

Polska i Litwa wzmacniają współpracę. Na stole bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO

Nadzór nad GPW i KDPW zostaje w Polsce. MF dementuje

