Przydacz o Rosji i bazie USA w Polsce. „To jest nasz cel”

Przydacz o Rosji i bazie USA w Polsce. „To jest nasz cel”

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

W jednej rozmowie pojawiły się dwa tematy o dużym znaczeniu dla bezpieczeństwa Polski – dalsze sankcje wobec Rosji oraz stała obecność wojsk amerykańskich. Marcin Przydacz przekonywał, że Moskwa nie jest gotowa do negocjacji w dobrej wierze. Wskazał też, że działania na rzecz amerykańskiej bazy w Polsce wymagają zaangażowania Ministerstwa Obrony Narodowej.

Twarde sankcje mają zmusić Rosję do rozmów

Szef Biura Polityki Międzynarodowej ocenił, że Rosja powinna nadal podlegać presji ekonomicznej. Jego zdaniem zbyt szybkie łagodzenie sankcji osłabiłoby instrumenty, które mogą skłonić Władimira Putina do rzeczywistych negocjacji.

„Jesteśmy zwolennikami twardej polityki wobec Rosji, twardej polityki sankcji i przeciwnikami prób rozmontowywania systemu sankcji przedwcześnie” – powiedział Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Minister zaznaczył, że ewentualne znoszenie części restrykcji można byłoby rozważyć dopiero wtedy, gdyby Rosja rozpoczęła wycofywanie wojsk z Ukrainy. Według niego obecnie nie ma takiego sygnału.

Przydacz stwierdził również, że Władimir Putin uważa, iż Rosja nadal ma przewagę i może przeczekać zachodnie wsparcie dla Ukrainy. Dlatego – w jego ocenie – Moskwa nie jest dziś gotowa do rozmów prowadzonych w dobrej wierze.

„Trzeba odcinać Władimirowi Putinowi ekonomiczny tlen nie handlując z nim nośnikami energii, tylko nakładając sankcje, a w zasadzie uszczelniając ten system” – podkreślił Marcin Przydacz.

Porozumienie dotyczące ropy pod znakiem politycznego sporu

Rozmowa dotyczyła także porozumienia prezydentów Stanów Zjednoczonych i Rosji w sprawie ropy. Przydacz uznał, że Donald Trump próbuje w ten sposób reagować na sytuację na amerykańskim rynku energii. Jednocześnie ocenił, że taki ruch nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Według ministra zamówiony wolumen ropy nie będzie miał szerokiego wpływu na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Zwrócił też uwagę na rolę Kongresu, którego członkowie krytykują decyzję Białego Domu i mogą doprowadzić do jej odwrócenia na podstawie amerykańskiego prawa.

Przydacz uważa, że próba wciągnięcia Rosji do negocjacji nie zakończy się powodzeniem, jeśli Moskwa nadal będzie przekonana o swojej sile i możliwości przeczekania presji. W jego ocenie sama oferta rozmów nie wystarczy bez dalszych działań gospodarczych wobec Kremla.

Stała baza amerykańska w Polsce jako cel władz

Drugim ważnym wątkiem była obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Przydacz powiedział, że zabieganie o utworzenie stałej amerykańskiej bazy powinno pozostać jednym z celów polskiej polityki bezpieczeństwa.

„Naszą rolą jest dzisiaj starać się jak najbardziej intensywnie zabiegać o to, aby powstawała stała baza amerykańska w Polsce. To jest nasz cel” – zaznaczył Marcin Przydacz.

Minister wskazał, że za przygotowanie konkretnych działań odpowiada przede wszystkim Ministerstwo Obrony Narodowej. Resort dysponuje budżetem, instrumentami oraz bezpośrednim nadzorem nad urzędnikami prowadzącymi prace w tej sprawie.

Przydacz przypomniał również, że podczas wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Białym Domu pojawiły się sygnały o gotowości strony amerykańskiej do rozmowy o stałych bazach. Jego zdaniem znaczenie ma tu osobiste nastawienie Donalda Trumpa do Polski. Od decyzji resortu obrony i dalszych rozmów będzie zależało, czy deklarowany cel przełoży się na konkretne działania.

na podstawie: prezydent.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły