Zaburzenia psychiczne coraz częstsze, a miejsc nie przybywa. Kolejki rosną

Grafika identyfikacyjna Najwyższej Izby Kontroli na niebieskim tle z logo NIK i sylwetką budynku.

FOT. Najwyższa Izba Kontroli

Między diagnozą a dostępem do codziennego wsparcia coraz częściej pojawia się oczekiwanie na wolne miejsce. Środowiskowe domy samopomocy pomagają osobom z zaburzeniami psychicznymi rozwijać samodzielność, uczyć się funkcjonowania w grupie i przygotowywać do aktywności zawodowej. W latach 2022–2024 liczba dorosłych z rozpoznanymi zaburzeniami wzrosła z ponad 1,7 mln do ponad 1,9 mln. W tym samym czasie kolejki do skontrolowanych placówek wydłużyły się o jedną trzecią.

Sieć ośrodków nie nadąża za rosnącą liczbą potrzebujących

Środowiskowe domy samopomocy zapewniają zajęcia dostosowane do indywidualnych potrzeb uczestników. Pomoc obejmuje między innymi treningi samoobsługi oraz ćwiczenie umiejętności społecznych. Za prowadzenie takich zajęć odpowiadają zespoły wspierająco-aktywizujące, w których pracują kierownik domu i pracownicy merytoryczni.

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli objęła Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, pięć urzędów wojewódzkich, samorządy oraz 16 jednostek prowadzących lub zlecających prowadzenie ŚDS. We wszystkich skontrolowanych placówkach zapewniano uczestnikom odpowiednie formy wsparcia, ale nie wszędzie udało się stworzyć zespoły o wymaganej liczebności.

W co trzecim domu wskaźnik zatrudnienia pracowników zespołów wspierająco-aktywizujących był zbyt niski. Jedną z przyczyn były proponowane wynagrodzenia. W jednej trzeciej placówek pracownicy nie mieli również zapewnionych wymaganych szkoleń. Oznacza to, że sama liczba miejsc nie wyczerpuje problemu – znaczenie ma także to, czy ośrodek ma wystarczającą kadrę do prowadzenia regularnych zajęć.

Dane o oczekujących pokazują skalę presji na system. W latach 2022–2024 kolejki do skontrolowanych ŚDS zwiększyły się o około 33 proc., podczas gdy liczba placówek nie wzrosła proporcjonalnie do liczby osób wymagających pomocy.

W 17 powiatach nadal nie działa żaden ŚDS

Jednym z celów polityki państwa było ograniczenie tak zwanych białych plam, czyli powiatów bez środowiskowego domu samopomocy. Od 2017 r. ich liczba zmniejszyła się o ponad 56 proc., ale założenia przewidującego co najmniej jeden ŚDS w każdym powiecie nie osiągnięto.

Na koniec 2024 r. w Polsce pozostawało 17 powiatów bez takiej placówki. Najwięcej znajdowało się w województwach:

  • śląskim – 4 powiaty,
  • dolnośląskim – 5 powiatów,
  • łódzkim – 2 powiaty,
  • mazowieckim – 2 powiaty,
  • wielkopolskim – 2 powiaty.

Po jednym powiecie bez ŚDS miały także województwa małopolskie i opolskie. W województwach kujawsko-pomorskim, lubelskim, podkarpackim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim każdy powiat miał przynajmniej jeden taki ośrodek.

Problem polegał nie tylko na liczbie placówek. Przy planowaniu ich rozmieszczenia wykorzystywano głównie informacje o liczbie ośrodków, miejsc statutowych i uczestników. Nie uwzględniano w pełni danych medycznych, informacji powiatowych zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności ani danych z poradni zdrowia psychicznego. Trudniej było więc ocenić, gdzie zapotrzebowanie jest największe i jak szybko powinny powstawać nowe miejsca.

Brak wolnych miejsc blokuje dalszą rehabilitację

Środowiskowe domy samopomocy są częścią szerszego systemu rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz pomocy społecznej. Uczestnik powinien móc przejść do innego rodzaju placówki, jeśli jego postępy terapeutyczne wskazują na taką potrzebę. Dotyczy to między innymi osób korzystających z domów pomocy społecznej, warsztatów terapii zajęciowej i zakładów aktywności zawodowej.

W przypadku uczestników warsztatów terapii zajęciowej, którzy powinni trafić do ŚDS, co czwarta osoba nie miała takiej możliwości. Powodem był brak wolnego miejsca w pobliskim ośrodku albo brak placówki w okolicy. Ograniczona dostępność może więc zatrzymać dalszy etap terapii, nawet gdy dana osoba jest gotowa na zmianę formy wsparcia.

Najwyższa Izba Kontroli zaleciła ministrowi rodziny, pracy i polityki społecznej oraz wojewodom rozwijanie sieci ŚDS na podstawie rzeczywistych potrzeb. Przy planowaniu mają być brane pod uwagę między innymi liczba osób potencjalnie zainteresowanych pomocą, dane o zachorowalności, czas oczekiwania oraz możliwość przechodzenia uczestników między placówkami.

Wnioski obejmują także ujednolicenie sposobu ustalania miesięcznych dotacji z budżetu państwa na bieżące funkcjonowanie ośrodków. Wysokość finansowania miałaby uwzględniać frekwencję uczestników na zajęciach terapeutycznych. Resort powinien również przygotować dla wojewodów wytyczne dotyczące organizacji, rodzaju i jakości usług w klubach samopomocy finansowanych z budżetu państwa.

na podstawie: Najwyższa Izba Kontroli.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Najwyższa Izba Kontroli). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły