Karol Nawrocki poleci na Filipiny. To pierwsza taka wizyta w historii

Karol Nawrocki poleci na Filipiny. To pierwsza taka wizyta w historii

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Po ponad pół wieku relacji dyplomatycznych prezydent Polski po raz pierwszy odwiedzi Filipiny. Wizyta ma połączyć rozmowy o bezpieczeństwie i porządku międzynarodowym z konkretnymi propozycjami dla polskich firm. W programie znalazły się spotkanie z prezydentem Ferdinandem Marcosem oraz szczyt biznesowy organizowany przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu. Podczas briefingu minister Marcin Przydacz mówił także o formalnych warunkach przyjęcia ślubowania od Macieja Berka.

Pierwsza prezydencka wizyta po ponad 50 latach relacji

Planowana podróż Karola Nawrockiego będzie pierwszą w historii wizytą prezydenta Rzeczypospolitej na Filipinach. Oba państwa utrzymują stosunki dyplomatyczne od ponad pięciu dekad, a jednym z impulsów do ich pogłębienia było otwarcie polskiej placówki dyplomatycznej w Manili.

Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, przedstawił wizytę jako element szerszej aktywności Polski poza najbliższym otoczeniem. Polska nadal skupia się na Europie i relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, ale równocześnie chce rozwijać kontakty z państwami Azji, Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki Południowej.

Rozmowy mają także znaczenie w kontekście przygotowań do szczytu G20 w Miami. Stałe członkostwo w tej grupie wymaga zgody wszystkich jej państw członkowskich. Według Przydacza szersza obecność Polski w relacjach międzynarodowych ma pokazywać, że państwa europejskie nie ograniczają swojej aktywności wyłącznie do własnego kontynentu.

„Polska koncentruje się na Europie, ale ma dużo szerszą perspektywę i jest otwarta także na rozmowy z partnerami z dalszych lokalizacji” – powiedział Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Minister wskazywał również na podobieństwa między Polską a Filipinami. Chodzi między innymi o przywiązanie do wartości chrześcijańskich, doświadczenia historyczne związane z presją ze strony silniejszych sąsiadów oraz poparcie dla prawa międzynarodowego i wielostronnej dyplomacji.

Filipiński rynek ma otworzyć nowe możliwości dla polskich firm

Gospodarczy wymiar wizyty obejmie rynek liczący blisko 120 milionów mieszkańców, w dużej mierze młodych. Władze chcą wykorzystać rozmowy polityczne do stworzenia warunków dla późniejszych kontraktów i porozumień zawieranych bezpośrednio przez przedsiębiorstwa.

W programie znalazły się:

  • spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Ferdinandem Marcosem,
  • udział w szczycie biznesowym organizowanym przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu,
  • rozmowy o współpracy w przemyśle rolno-spożywczym, sektorze IT i przemyśle obronnym.

Jednym z konkretnych punktów odniesienia dla współpracy wojskowej są śmigłowce Black Hawk produkowane w PZL Mielec, które wykorzystują filipińskie siły zbrojne. Ten przykład pokazuje, że relacje gospodarcze mogą obejmować nie tylko deklaracje, lecz także produkty już obecne na tamtejszym rynku.

„Ta wizyta ma na celu de facto otwarcie drzwi dla biznesu w tych sektorach” – powiedział Marcin Przydacz.

Dla polskich przedsiębiorstw znaczenie będzie miało nie tylko samo spotkanie z przedstawicielami filipińskich władz, lecz także możliwość nawiązania kontaktów podczas wydarzenia gospodarczego. Najbardziej bezpośrednich efektów można spodziewać się w branżach wskazanych w programie wizyty, zwłaszcza tam, gdzie istnieją już przykłady współpracy.

Spór o ślubowanie Macieja Berka pozostaje osobnym tematem

Podczas briefingu Marcin Przydacz odniósł się także do procedury związanej ze ślubowaniem Macieja Berka. Wykluczył przeprowadzenie ceremonii w najbliższych dniach, ponieważ prezydent będzie w tym czasie poza krajem.

Według ministra przepisy wymagają, aby ślubowanie zostało złożone bezpośrednio wobec głowy państwa. Przydacz wskazał również na wątpliwości dotyczące wymaganego stażu pracy na stanowisku radcy prawnego. Sejm nie rozstrzygnął jeszcze tej kwestii, a przywoływane przez ministra orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego ma zobowiązywać prezydenta do wstrzymania się z przyjęciem ślubowania do czasu wyjaśnienia zastrzeżeń.

„Tutaj jest przepis absolutnie jasny i wszyscy niepolitycznie zaangażowani, obiektywni konstytucjonaliści muszą stwierdzić fakt, że aby być sędzią Trybunału, trzeba złożyć ślubowanie wobec Prezydenta” – powiedział Marcin Przydacz.

na podstawie: prezydent.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły