Miliony Polaków żyją z wysokim cholesterolem i nie znają wyniku

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI
Podczas konferencji w Senacie padły liczby, które trudno zignorować – problem wysokiego cholesterolu może dotyczyć nawet 21 milionów osób w Polsce. Przez lata podwyższone stężenie nie daje wyraźnych objawów, dlatego wiele osób dowiaduje się o nim dopiero przy poważniejszych problemach zdrowotnych. Eksperci przekonywali, że zwykłe badanie może pomóc wcześniej ocenić ryzyko. Wskazali też, gdzie można skorzystać z programów profilaktycznych.
Wysoki cholesterol przez lata nie daje wyraźnych sygnałów
Hipercholesterolemia zwiększa ryzyko miażdżycy, zawału serca i innych chorób sercowo-naczyniowych. Według danych przedstawionych podczas konferencji podwyższone stężenie cholesterolu może mieć 60–70 proc. Polaków. Prawidłowy poziom cholesterolu LDL ma tylko około 30 proc. społeczeństwa.
Oznacza to, że problem może dotyczyć około 21 milionów osób. Wysoki cholesterol wiąże się na świecie z około 3,6 miliona zgonów rocznie, a w Polsce z około 30 tysiącami. Choroby sercowo-naczyniowe pozostają najczęstszą przyczyną śmierci w Polsce i Europie.
Profesor Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Ligi Walki z Cholesterolem, określił cholesterol mianem „cichego czynnika ryzyka”. Podkreślił, że przez długi czas może nie powodować dolegliwości, co utrudnia przekonanie pacjentów do regularnych badań.
Tylko 13 proc. badanych znało swój poziom cholesterolu z ostatnich 12–24 miesięcy. Jednocześnie połowa Polaków nigdy nie sprawdzała cholesterolu. Wśród osób, które wykonały badanie, zaledwie 18 proc. miało wynik mieszczący się w prawidłowym zakresie.
„Cichy czynnik ryzyka” – powiedział profesor Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Ligi Walki z Cholesterolem.
Konferencja odbyła się w związku ze Światowym Dniem Serca. Jej tematem była kampania „Cholesterol: Poznaj Swoje Liczby”, której celem jest zwiększenie wiedzy o zagrożeniach związanych z wysokim cholesterolem i zachęcenie do kontroli zdrowia.
Jedno badanie może wskazać ryzyko zawału
Profesor Marcin Grabowski z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniał, że w Polsce dochodzi rocznie do około 100 tys. nowych zawałów serca. Jego zdaniem ograniczenie zaburzeń lipidowych mogłoby wyraźnie zmniejszyć tę liczbę.
Specjalista zaznaczył, że rozpoznanie podwyższonego cholesterolu nie powinno być powodem do paniki. Wynik powinien skłonić do konsultacji i dobrania odpowiedniego postępowania, ponieważ dostępne są różne skuteczne metody leczenia.
„Wiemy, że zapobieganie jest nie tylko tańsze, ale przede wszystkim skuteczniejsze” – powiedział profesor Marcin Grabowski z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Z przedstawionych danych wynika, że około 80 proc. chorób sercowo-naczyniowych można ograniczyć dzięki profilaktyce. Dla pacjenta oznacza to przede wszystkim sprawdzenie lipidogramu, czyli badania obejmującego między innymi cholesterol LDL, oraz omówienie wyniku z lekarzem. Sam wynik nie przesądza jeszcze o konieczności leczenia, ale pozwala ocenić sytuację wcześniej, zanim pojawią się poważne konsekwencje.
Profilaktyka obejmuje także młodsze osoby
Senator Agnieszka Gorgoń-Komor, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Kardiologii, wskazała, że badania cholesterolu można wykonywać już u dzieci od szóstego roku życia. To ważna informacja dla rodziców, zwłaszcza gdy w rodzinie występowały choroby serca lub zaburzenia lipidowe.
Ministerstwo Zdrowia wskazuje także na dostępne programy profilaktyczne:
- „Dziesiątka dla Zdrowia” w aplikacji Moje IKP pozwala przeprowadzić autodiagnozę w 10 obszarach zdrowia i ukierunkować dalszą profilaktykę lub leczenie;
- program „Moje Zdrowie” obejmuje osoby od 20. roku życia i umożliwia wykonanie badań, w tym lipidogramu.
Marek Kustosz, prezes Fundacji „To się leczy”, mówił o pięciu prostych krokach związanych z kontrolą cholesterolu i zachęcał do zapoznania się ze szczegółami kampanii. Inicjatorzy działań podkreślali, że regularne badania mają służyć nie straszeniu pacjentów, lecz wcześniejszemu wykrywaniu zagrożeń.
„Dlatego wszyscy razem dzisiaj mówimy: „Podaj dalej”” – powiedziała senator Agnieszka Gorgoń-Komor, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Kardiologii.
na podstawie: senat.gov.pl.
Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Andrius Kubilius z nagrodą za wzmacnianie współpracy Polski i Litwy

Nowe uprawnienia dyrektorów i ściślejszy dostęp do szkół

Polska i Norwegia zacieśniają współpracę. Podpisano deklarację strategiczną

Śmigłowiec zabrał chorego z platformy na Bałtyku. To 23. akcja w tym roku

Coraz więcej Polaków na zwolnieniach z powodu stresu i depresji. ZUS ujawnia skalę problemu

ZUS wyliczy przyszłą emeryturę. Z takiej pomocy skorzystały miliony osób

Zaburzenia psychiczne coraz częstsze, a miejsc nie przybywa. Kolejki rosną

Specjalizacja psychoterapeuty może zostać wstrzymana. W tle ustawa

W psychiatrii dziecięcej są zmiany, ale pomoc nadal nie dociera równo

Dwóch mężczyzn zatrzymanych w Polsce. Poszukiwali ich Belgowie i Niemcy

Polska elektronika i fotonika rosną w siłę. Raport wskazuje sektory przyszłości

Nauczyciel nie ma walczyć ze sprawcą. Nowe zasady bezpieczeństwa w szkołach

Policja i IJHARS zacieśniają współpracę. Nowe kary za fałszowanie żywności

