Karta pobytu za 8,5 tys. euro. Straż Graniczna zatrzymała 11 osób

Zielony polski mundurowy naramiennik z orłem i dwiema gwiazdkami leży na biurku obok dokumentów, w tle dłonie osoby przeglądającej papiery.

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Na terenie województwa mazowieckiego zatrzymano 11 osób w śledztwie dotyczącym podejrzenia nielegalnego ułatwiania cudzoziemcom uzyskiwania prawa pobytu w Polsce. Według ustaleń Straży Granicznej grupa miała wykorzystywać fikcyjnie zakładane spółki, a za przygotowanie dokumentów pobierać około 8,5 tys. euro.

W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Straży Granicznej i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sześć spośród zatrzymanych osób podejrzewanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Postępowanie nadzoruje Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

„W toku wielowątkowego postępowania funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili informacje wskazujące na funkcjonowanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zorganizowanej grupy przestępczej” - przekazała Straż Graniczna.

Wątek dotyczący nielegalnego uzyskiwania dokumentów powierzono funkcjonariuszom Śląskiego Oddziału Straży Granicznej. Według ustaleń śledczych proceder miał dotyczyć przede wszystkim obywateli Rosji, Białorusi i Uzbekistanu. Do przygotowywania dokumentów wykorzystywano spółki zakładane fikcyjnie.

Funkcjonariusze ustalili ponad 30 podmiotów, które miały służyć do prowadzenia tego procederu. Podstawowa stawka za uzyskanie polskiej karty pobytu wynosiła około 8,5 tys. euro. Śledczy ustalili, że cena mogła zależeć od możliwości finansowych cudzoziemca.

Według prokuratury organizatorami mieli być cudzoziemcy, w tym obywatele Rosji i innych państw byłego Związku Radzieckiego. Pieniądze miały trafiać na rachunki bankowe fikcyjnie założonych spółek, a następnie być inwestowane między innymi w nieruchomości. Śledczy sprawdzają również, czy opisany mechanizm służył do prania pieniędzy.

Grupa miała wykorzystywać pomieszczenia biurowe jednej z uczelni wyższych na terenie województwa mazowieckiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że osoby podejrzewane o udział w procederze uzyskały około 20 mln zł.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Krajowej w Katowicach. Usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach, ułatwiania cudzoziemcom pobytu w Polsce wbrew przepisom oraz prania pieniędzy. Zarzuty są formułowane na obecnym etapie postępowania i nie przesądzają o winie podejrzanych.

Wobec pięciu osób prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Obejmują one poręczenia majątkowe od 10 do 30 tys. zł, dozór Policji, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Prokurator zakazał im także udziału w pracach komisji egzaminacyjnych, niezależnie od pełnionej funkcji.

Wobec sześciu podejrzanych prokuratura skierowała do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie. Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy zapowiadają kolejne czynności, w tym zatrzymania następnych osób podejrzewanych o udział w procederze.

na podstawie: Straż Graniczna.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły