Same przepisy nie wystarczą. Poradnictwo ma wzmacniać prawa obywateli

Mężczyzna wygłasza przemówienie zza pulpitu przed siedzącą publicznością w nowoczesnej sali konferencyjnej z dużymi oknami.

FOT. Rzecznik Praw Obywatelskich

Przy zapisanym w ustawie prawie często pojawia się druga, trudniejsza kwestia – czy człowiek wie, jak z niego skorzystać i czy potrafi przejść przez procedury. Podczas konferencji w Warszawie Sylwia Gregorczyk-Abram mówiła o trzydziestu latach poradnictwa obywatelskiego oraz o tym, dlaczego dostęp do pomocy decyduje o jakości państwa prawa. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji społecznych, administracji, samorządów i środowiska naukowego. Rozmowa dotyczyła także zadłużenia, cyfryzacji, migracji i starzenia się społeczeństwa.

Od prawa zapisanego do prawa, z którego można skorzystać

Konferencję „Nowe wyzwania – trwałe wartości. 30 lat poradnictwa obywatelskiego w Polsce” zorganizował Związek Biur Porad Obywatelskich. Wykład inauguracyjny wygłosiła rzeczniczka praw obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram. Podkreśliła, że trzy dekady poradnictwa to nie tylko historia organizacji społecznych, lecz także część przemian polskiej demokracji.

W jej ocenie sama obecność przepisu nie daje jeszcze gwarancji ochrony praw. Obywatel może nie znać swoich uprawnień, nie rozumieć języka urzędowego albo nie wiedzieć, do której instytucji się zwrócić. RPO rozróżniła więc „prawo zapisane” od „prawa działającego” – takiego, z którego ludzie mogą rzeczywiście korzystać.

Punktem wyjścia wystąpienia była konstytucyjna zasada godności człowieka. Sylwia Gregorczyk-Abram wskazywała, że nie zależy ona od wieku, pieniędzy, wykształcenia, stanu zdrowia ani umiejętności poruszania się po systemie administracyjnym. Państwo powinno tak organizować przepisy i instytucje, aby te różnice nie odbierały ludziom możliwości dochodzenia swoich praw.

Poradnictwo obywatelskie ma w tym modelu pełnić funkcję łącznika między człowiekiem a systemem prawa. Doradca wyjaśnia procedury, porządkuje informacje i pomaga podjąć własną decyzję, ale nie powinien wyręczać osoby szukającej wsparcia. Taka pomoc może ułatwiać korzystanie między innymi z prawa do sądu, świadczeń społecznych i ochrony zdrowia.

„Państwo, które nie pomaga obywatelowi korzystać z jego praw, osłabia własne demokratyczne fundamenty” – powiedziała Sylwia Gregorczyk-Abram, cytowana przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dostępność pomocy wykracza poza drzwi biura

Podczas wystąpienia zwrócono uwagę, że formalna możliwość uzyskania porady nie zawsze oznacza realny dostęp do niej. Przeszkodą może być brak podjazdu, trudna strona internetowa, niezrozumiały język, problemy z komunikacją albo odległość od punktu pomocy. Znaczenie ma również to, czy osoba starsza, osoba z niepełnosprawnością lub człowiek zagrożony wykluczeniem społecznym jest w stanie samodzielnie przejść całą procedurę.

Dlatego dostępność poradnictwa powinna obejmować kilka obszarów:

  • architektoniczny,
  • cyfrowy,
  • komunikacyjny i językowy,
  • poznawczy,
  • terytorialny.

To oznacza, że przeniesienie formularzy i informacji do internetu może pomóc części osób, ale dla innych stanie się kolejną barierą. Cyfryzacja nie zastąpi zatem prostych wyjaśnień i kontaktu z człowiekiem, zwłaszcza gdy sprawa dotyczy zadłużenia, świadczeń albo ochrony zdrowia.

RPO mówiła także o sztucznej inteligencji. Narzędzia oparte na nowych technologiach mogą wspierać doradców i ułatwiać wyszukiwanie informacji. Nie powinny jednak usuwać rozmowy z osobą, której sytuacja często wymaga uwzględnienia wielu indywidualnych okoliczności.

Trzy dekady poradnictwa i pytania o przyszłość systemu

Konferencja była okazją do omówienia zmian, jakie zaszły w poradnictwie obywatelskim i usługach społecznych w ciągu trzydziestu lat. Uczestnicy rozmawiali o bezpieczeństwie finansowym, pomocy osobom zadłużonym, przeciwdziałaniu wykluczeniu cyfrowemu oraz potrzebach starzejącego się społeczeństwa. Wśród tematów znalazła się również sytuacja osób z doświadczeniem migracji i dalszy rozwój usług poradniczych.

Sylwia Gregorczyk-Abram podkreślała, że pojedyncza sprawa obywatela może ujawnić szerszy problem w działaniu państwa. Organizacje poradnicze zbierają wiedzę o przeszkodach, z którymi ludzie spotykają się podczas kontaktu z urzędami i innymi instytucjami. Rzecznik praw obywatelskich może z kolei przekazywać te doświadczenia organom publicznym i wskazywać potrzebę zmian systemowych.

Związek Biur Porad Obywatelskich działa jako ogólnopolskie stowarzyszenie niezależnych organizacji społecznych. Wspiera sieć Biur Porad Obywatelskich, prowadzi szkolenia i kursy oraz rozwija standardy pracy doradców. Organizacja powstała w 1998 roku, gdy poradnictwo obywatelskie zaczęło zyskiwać trwałe miejsce w systemie pomocy społecznej i ochrony praw.

W ocenie RPO współpraca państwa z organizacjami społecznymi pozostaje potrzebna, ponieważ to właśnie poradnictwo pokazuje, jak przepisy działają poza ustawami i urzędowymi dokumentami. Państwo prawa zaczyna się wtedy, gdy człowiek nie tylko ma określone uprawnienie, lecz także potrafi je rozpoznać, zrozumieć i skutecznie wykorzystać.

na podstawie: Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Rzecznik Praw Obywatelskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły