Sześć milionów chorych i 79 mld zł kosztów. Płuca potrzebują ciągłości leczenia

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI
Za nowoczesnym inhalatorem nie zawsze idzie skuteczna terapia. W Polsce na przewlekłe choroby płuc cierpi około 6 mln osób, a związane z nimi koszty społeczne i ekonomiczne sięgają 79 mld zł rocznie. Podczas posiedzenia w Senacie lekarze i eksperci wskazywali, że o efektach leczenia decydują nie tylko leki, lecz także codzienne stosowanie zaleceń, prawidłowa technika inhalacji i dostęp do ciągłej opieki.
Edukacja pacjentów ma ograniczyć zaostrzenia i hospitalizacje
Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji analizowano rozwiązania dotyczące leczenia chorób płuc, ograniczania zaostrzeń i powikłań oraz lepszego wykorzystania pieniędzy przeznaczanych na opiekę. Przewodnicząca zespołu, senator Beata Małecka-Libera, zapowiedziała przygotowanie rekomendacji dla Ministerstwa Zdrowia po zapoznaniu się ze standardami leczenia, danymi klinicznymi, dostępnością świadczeń i kosztami.
Prof. Mateusz Jankowski z Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc zwrócił uwagę na niski poziom wiedzy o przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc, czyli POChP. O tej chorobie słyszało 25 proc. Polaków oraz zaledwie 15 proc. osób z grup najwyższego ryzyka. Problem dotyczy także organizacji opieki – ścieżkę pulmonologiczną ma około 35 proc. placówek.
Adherencja oznacza stosowanie się do ustalonego leczenia i zaleceń lekarza. W przypadku chorób płuc obejmuje między innymi regularne przyjmowanie leków, prawidłowe korzystanie z inhalatora, przestrzeganie dawek oraz utrzymanie wspólnego planu terapii. Przerywanie leczenia albo błędy w jego prowadzeniu mogą prowadzić do częstszych zaostrzeń, wizyt na szpitalnym oddziale ratunkowym i hospitalizacji.
„Postęp leczenia w dziedzinie chorób płuc wymaga codziennej realizacji” – powiedziała dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowy w dziedzinie chorób płuc, przewodnicząca Polskiej Koalicji „Zdrowe Płuca” i członkini Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.
Ekspertka wskazała, że na adherencję wpływają pacjent, jego choroba i warunki życia, sama terapia oraz sposób działania systemu opieki, w tym dostępność i ciągłość świadczeń. Jej zdaniem w ciągu ostatniej dekady leczenie chorób płuc w Polsce wyraźnie się rozwinęło, jednak skuteczne leki nie wystarczą, jeśli pacjent nie wie, jak z nich korzystać i kiedy nie powinien przerywać terapii.
Około 500 inhalatorów utrudnia wybór właściwego leczenia
Dr n. med. Kamil Janeczek z Kliniki Alergologii i Pediatrii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie mówił o astmie i POChP. Wskazał, że pacjenci mają do wyboru około 500 urządzeń do inhalacji. Tak duża liczba rozwiązań może utrudniać dobranie inhalatora oraz późniejsze zachowanie ciągłości leczenia.
Problemy dotyczą także samej techniki. Chorzy nie zawsze prawidłowo używają urządzeń, stosują właściwe dawki lub zachowują odpowiedni czas terapii. Zdarza się również, że pacjent i personel medyczny nie utrzymują wspólnego planu leczenia.
Skutki takich błędów mogą wykraczać poza słabsze działanie leku. Nieprawidłowa terapia wziewna zwiększa ryzyko miejscowych działań niepożądanych i nieplanowanych zdarzeń medycznych. Wśród nich są wizyty na SOR, pobyty w szpitalu, konieczność stosowania antybiotyków i glikokortykosteroidów, a także utrata dni pracy lub nauki. Dlatego kontrola techniki inhalacji powinna być stałym elementem kontaktu z lekarzem, pielęgniarką lub farmaceutą, a nie jednorazowym instruktażem przy rozpoczęciu leczenia.
Codziennie nowe informacje z Polski publikujemy na pl.news.
Cyfrowe dane mają pokazać, jak naprawdę przebiega terapia
Założenia pilotażowego programu e-Adherencja przedstawił prof. Zbigniew A. Doniec z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, Oddziału Terenowego w Rabce, oraz Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc. Program ma umożliwić obiektywną ocenę regularności przyjmowania leków, techniki inhalacyjnej i wykorzystania refundowanych preparatów.
W leczeniu wziewnym wyróżnia się dwa podstawowe elementy. Pierwszym jest adherencja farmakologiczna, czyli przyjmowanie leków zgodnie z zaleceniami. Drugim pozostaje prawidłowa technika inhalacji. Cyfrowy inhalator może rejestrować między innymi czas i regularność terapii oraz używanie leków doraźnych. Lekarz otrzymuje dzięki temu dane o przerwach w leczeniu i sposobie korzystania z urządzenia.
„Przechodzimy zatem od deklaracji pacjenta do rzetelnych informacji” – podkreślił prof. Zbigniew A. Doniec.
Program ma obejmować zarówno podstawową opiekę zdrowotną, jak i ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. Wczesne wykrycie problemu może ułatwić zmianę urządzenia, skorygowanie techniki albo dostosowanie planu leczenia, zanim dojdzie do zaostrzenia wymagającego pilnej pomocy.
Znaczenie regularnego leczenia wskazano także w gruźlicy, w tym w jej postaci wielolekoopornej. Dr hab. Adam Nowiński z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie oraz Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc wymienił między innymi utrzymanie terapii, tolerancję leków, dostęp do polskich danych i wideonadzór nad przyjmowaniem preparatów przeciwprątkowych.
„Nieleczenie grozi nie tylko pacjentowi, ale też całemu jego otoczeniu, nam wszystkim” – powiedział dr hab. Adam Nowiński.
Ciągłość opieki wymaga lepszej wymiany danych
Osobnym tematem były tlenoterapia, wentylacja domowa i CPAP, czyli podawanie przez maskę stałego, delikatnego ciśnienia powietrza do dróg oddechowych. Dr n. med. Jacek Nasiłowski z Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy oraz Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc podkreślił znaczenie realizowania zaleconego czasu terapii, bezpieczeństwa pacjenta i bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wskazał także na rolę telemonitoringu.
Eksperci mówili o potrzebie lepszego połączenia danych z podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej, rozwoju e-konsyliów oraz pracy zespołów interdyscyplinarnych. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się protokoły wypisowe dla osób opuszczających szpital. Takie dokumenty mają ułatwiać lekarzom dostęp do dotychczasowych informacji, ograniczać powtarzanie badań i pomagać w zachowaniu ciągłości terapii.
Podczas dyskusji wskazywano również na potrzebę stworzenia standardów edukacji w POZ i AOS oraz lepszego wsparcia leczenia domowego. Przedstawiciele środowiska farmaceutycznego ocenili, że farmaceuci mogą pomagać pacjentom w nauce prawidłowego korzystania z inhalatorów. Kontakt w aptece jest często jednym z regularnych momentów, w których można wychwycić problemy z dawkowaniem albo obsługą urządzenia.
Beata Małecka-Libera zadeklarowała, że po otrzymaniu rekomendacji od przedstawicieli środowiska medycznego podejmie rozmowy z Ministerstwem Zdrowia o ich systemowym wdrożeniu. Adherencja ma według ekspertów ograniczać liczbę zaostrzeń i hospitalizacji, poprawiać bezpieczeństwo terapii oraz zmniejszać koszty opieki.
na podstawie: senat.gov.pl.
Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Karta Rodziny Mundurowej z ważną zmianą. OSP dołączą do programu

Licencjonowanie pierwszej elektrowni jądrowej to test dla polskiego dozoru

Setki kilometrów rzek do odblokowania. Europejskie fundusze finansują renaturyzację

Krzyk nadal uchodzi za metodę wychowawczą. 75 proc. Polaków go dopuszcza

Sześć milionów chorych i 79 mld zł kosztów. Płuca potrzebują ciągłości leczenia

Dziesiąta konferencja o Polakach na Białorusi połączyła Białystok i Wilno

Pierwsza linia KDP bez semaforów. Zaplanowano sieć dla trasy do Łodzi

Toruń w planie szybkiej kolei. Do Bydgoszczy w 30 minut

345 mld euro na kolej dużych prędkości. Polska ma już plan sieci

Sześciu cudzoziemców nie wjechało z Litwy do Polski. Brak dokumentów

Polska chce więcej wojsk USA, ale przede wszystkim nowych zdolności

Wojsko i onkologia łączą siły. Jest list intencyjny

Nowe zasady naboru strażaków na studia SPK. Liczy się przejrzysta selekcja

