Przepadek samochodu mimo wątpliwości co do właściciela. RPO składa kasację

Szara osobowa hatchback stoi na platformie czerwonej lawety na asfaltowej drodze w otoczeniu pól i drzew.

FOT. Rzecznik Praw Obywatelskich

Samochód miał zostać przejęty przez Skarb Państwa, choć w aktach sprawy pojawiły się sprzeczne informacje o jego właścicielu. Skazany najpierw wskazał auto jako swój majątek, a później twierdził, że nie posiada żadnego majątku. Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że sąd powinien był sprawdzić te rozbieżności przed wydaniem wyroku. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.

Sąd orzekł przepadek auta na podstawie jednego oświadczenia

Sąd Rejonowy skazał mężczyznę za kilka przestępstw drogowych. Chodziło między innymi o prowadzenie samochodu pod wpływem środka odurzającego, jazdę bez wymaganych uprawnień oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Poza grzywną i trzyletnim zakazem prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych sąd orzekł przepadek samochodu na rzecz Skarbu Państwa.

Wyrok zapadł w lutym 2025 roku, a miesiąc później stał się prawomocny. RPO zaskarżył jednak jego część dotyczącą auta i wniósł o jej uchylenie przez Sąd Najwyższy.

Wcześniej, podczas postępowania przygotowawczego, skazany oświadczył, że samochód należy do niego i że tylko on z niego korzysta. Na tej podstawie pojazd objęto zabezpieczeniem majątkowym. Później mężczyzna zeznawał, że nie ma żadnego majątku. Ta zmiana stanowiska podważyła pewność co do tego, kto rzeczywiście był właścicielem auta.

Zdaniem RPO sąd poprzestał na pierwszym oświadczeniu i nie sprawdził pozostałych informacji. Nie sięgnął po dane z CEPiK ani po dokumenty, które mogłyby jednoznacznie rozstrzygnąć kwestię własności. Ma to znaczenie, ponieważ przepadek prowadzi do odebrania majątku właścicielowi.

Dokumenty wskazały na ojca skazanego

Dopiero na etapie wykonywania wyroku pojawiły się informacje, według których właścicielem samochodu był ojciec skazanego. Wskazywał na to dowód rejestracyjny oraz dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Ojciec potwierdził również, że to on zapłacił za auto, a syn korzystał z niego tylko okazjonalnie.

RPO ocenia, że te okoliczności powinny zostać wyjaśnione przed wydaniem orzeczenia o przepadku. Według rzecznika brak takiej weryfikacji mógł doprowadzić do odebrania samochodu osobie, która nie była skazana w tej sprawie i mogła być jego właścicielem.

Kasacja dotyczy wyłącznie rozstrzygnięcia o przepadku pojazdu. O tym, czy wyrok w tej części zostanie uchylony, zdecyduje Sąd Najwyższy.

Nowe przepisy przewidują inne rozwiązanie przy współwłasności

Od 29 stycznia 2026 roku obowiązują zmienione zasady dotyczące przepadku pojazdów. Jeżeli w chwili popełnienia przestępstwa samochód nie był wyłączną własnością sprawcy, sąd nie orzeka jego przepadku. Zamiast tego może zastosować nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 tys. do 500 tys. zł.

Nowych regulacji nie można jednak zastosować do tej sprawy. Sąd orzekł już przepadek samochodu, a nie nawiązkę, dlatego – zgodnie z zasadą stosowania przepisów względniejszych dla sprawcy – sprawa ma być oceniana na podstawie wcześniejszych przepisów. Wniosek RPO koncentruje się więc na tym, czy sąd przed wydaniem wyroku wystarczająco sprawdził, do kogo należał pojazd.

na podstawie: Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Rzecznik Praw Obywatelskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji