Z jednej utwardzonej drogi do 2000 kilometrów. Dzieło polskiego inżyniera

Pomnik geodety z teodolitem stoi przy krawędzi wieczornej drogi, po której przejeżdżają samochody.

FOT. Krzysztof Nalewajko/GDDKIA

Na początku była jedna utwardzona trasa spacerowa prowadząca z Warszawy do Bielan. Po niespełna ćwierćwieczu Królestwo Polskie miało już około 2000 kilometrów dróg bitych i ponad 800 wykwalifikowanych pracowników technicznych. Za tą zmianą stał Franciszek Ksawery Christiani – inżynier, organizator i pierwszy dyrektor centralnej administracji drogowej na ziemiach polskich.

Christiani nie ograniczył się do budowy nawierzchni. Tworzył zasady projektowania i utrzymania dróg, szkolił kadry, porządkował pracę urzędników i wspierał rozwój szkolnictwa technicznego. Część dawnych traktów do dziś wyznacza przebieg ważnych tras, choć współczesne drogi mają już zupełnie inny standard.

Inżynier z Dukli trafił do Warszawy

Franciszek Ksawery Christiani urodził się 4 listopada 1772 roku w Dukli. Jego ojciec był miejscowym poczmistrzem, a dzieciństwo przyszłego budowniczego dróg przypadło na czas przemarszów wojsk, napadów i pożarów drewnianej zabudowy.

W wieku 18 lat wyjechał do Austrii, gdzie studiował nauki techniczne. Później służył w armii austriackiej, a zdobyte tam doświadczenie organizacyjne i inżynierskie wykorzystał po odejściu ze służby wojskowej w 1812 roku. Związał się wtedy z administracją drogową. Szybko awansował na zastępcę dyrektora Dyrekcji Budowy Dróg i Mostów w Galicji, gdzie uczestniczył w rozwoju sieci dróg bitych.

Do Warszawy przybył z rodziną. 10 kwietnia 1819 roku został mianowany dyrektorem Dyrekcji Jeneralnej Dróg i Mostów. W tym czasie Królestwo Polskie miało niewiele nowoczesnych traktów, brakowało inżynierów i techników, a część robót wykonywano w ramach szarwarku – obowiązkowej pracy mieszkańców terenów położonych przy drodze.

Christiani zaczął od stworzenia sprawnej administracji. Sprowadził do Królestwa Polskiego doświadczonych inżynierów z Galicji i zbudował system, który obejmował nie tylko prowadzenie inwestycji, lecz także projektowanie, utrzymanie oraz oznakowanie tras.

Efekt był widoczny po 23 latach. Sieć dróg bitych osiągnęła około 2000 kilometrów, a służba drogowa liczyła ponad 800 wykwalifikowanych pracowników technicznych. Dla podróżnych oznaczało to nie tylko łatwiejsze przemieszczanie się, ale także większą przewidywalność i bezpieczeństwo na trasie.

Przy traktach pojawiły się słupy milowe i miejsca odpoczynku

Budowa dróg za czasów Christianiego obejmowała szerszy zestaw rozwiązań niż samo utwardzanie nawierzchni. Wprowadzano jednolite przepisy i standardy, które porządkowały sposób prowadzenia prac oraz późniejszego użytkowania traktów.

Przy drogach powstawały zajazdy. Podróżni mogli tam odpocząć, zjeść, przenocować albo wymienić konie. W niebezpiecznych miejscach montowano bariery ochronne, a wzdłuż tras ustawiano słupy milowe. Przy wjazdach do miejscowości pojawiały się tablice z ich nazwami.

Jedną z największych inwestycji był Trakt Brzeski o długości około 190 kilometrów. Należał do najnowocześniejszych dróg w ówczesnej Europie. Jego budowę upamiętniono obeliskami na warszawskim Grochowie i w Terespolu.

Christiani dbał także o pamięć o osobach pracujących przy inwestycjach. Budowniczych i uczestników robót upamiętniano na tablicach oraz pomnikach. Był to czytelny znak, że wielka infrastruktura nie powstaje wyłącznie dzięki decyzjom urzędów, lecz także dzięki codziennej pracy inżynierów, konduktorów, dróżników i robotników.

Instrukcje miały ujednolicić pracę całej służby drogowej

Christiani spisywał zasady, które miały pomagać administracji w codziennej pracy. Przygotowywał opracowania dotyczące kosztorysów, organizacji szarwarków, szkolenia pracowników oraz budowy dróg, grobli i mostów.

Wśród jego publikacji znalazły się:

  • „Prawidła do ułożenia i sprawdzania Anszlayów (kosztorysów) na budować się mające drogi bite, groble, mosty itp.” z 1819 roku,
  • „Przepisy względem odrabiania szarwarków zatwierdzone przez Komisję Spraw Wewnętrznych i Policji” z 1820 roku,
  • „Początkowa nauka praktyczna dla konduktorów drogowych z ogólnego systemu budowy i instrukcji dla drogownictwa w Królestwie Polskim” z 1820 roku,
  • „Przepisy robienia Adamizacji, czyli pokrywania tłuczonym głazem dróg i ulic w miastach” z 1827 roku.

Dzięki takim opracowaniom kolejne zespoły mogły korzystać z jednolitych zasad. Christiani tworzył więc nie tylko drogi, ale również podstawy zawodu i system kształcenia osób odpowiedzialnych za infrastrukturę.

Jego zainteresowania wykraczały poza drogownictwo. Współpracował z Warszawskim Towarzystwem Przyjaciół Nauk oraz Uniwersytetem Warszawskim. Zachęcał inżynierów do poszukiwania starych ksiąg, manuskryptów, okazów mineralogicznych oraz rzadkich gatunków zwierząt i ptaków.

Do Muzeum Rzeczy Przyrodzonych przekazał kamienny posąg Kazimierza Wielkiego, znaleziony podczas wydobywania żwiru w Lesznowoli. Po późniejszych zawirowaniach historycznych obiekt trafił do warszawskich zbiorów muzealnych.

W 1827 roku Christiani wszedł do Rady Politechnicznej, która pracowała nad koncepcją Instytutu Politechnicznego. Instytucję tę uznaje się za jednego z poprzedników Politechniki Warszawskiej. Inżynier należał także do Towarzystwa Naukowego w Krakowie oraz środowisk naukowych związanych z Uniwersytetem i Akademią Medyko-Chirurgiczną w Wilnie.

Orońsko stało się jego ostatnim wielkim przedsięwzięciem

Na co dzień Christiani mieszkał w gmachu Dyrekcji Jeneralnej Dróg i Mostów przy Nowym Świecie w Warszawie. Podczas prac przy Trakcie Krakowskim zainteresował się Orońskiem, majątkiem położonym w okolicach Radomia.

Najpierw wydzierżawił zaniedbaną posiadłość, a w 1834 roku kupił ją wraz z żoną od rządu. Następnie rozpoczął szeroko zakrojone porządkowanie terenu. Zabudowania przenoszono na wyżej położone miejsca, poprawiano drogi, sadzono drzewa, modernizowano ujęcia wody oraz zmieniano park i zespół pałacowy.

W Orońsku połączył doświadczenie techniczne z myśleniem o krajobrazie i warunkach życia mieszkańców. Wiedział, że nie zdąży zrealizować wszystkich planów, dlatego w testamencie zobowiązał żonę do kontynuowania prac, w tym budowy nowej zabudowy według projektu inżyniera Matscheki.

14 stycznia 1840 roku otrzymał dziedziczne szlachectwo Królestwa Polskiego oraz herb Jarosław. Tym herbem posługuje się dziś gmina Orońsko.

Christiani zmarł 7 czerwca 1842 roku w Warszawie. W pogrzebie na Cmentarzu Powązkowskim uczestniczyli przedstawiciele władz, senatorowie, generałowie, inżynierowie, konduktorzy i dróżnicy. Kondukt zamykał oddział wojsk inżynieryjnych z pięcioma działami.

Dziedzictwo Christianiego widać także na współczesnych mapach. Dawne kierunki traktów zastąpiły nowoczesne drogi szybkiego ruchu:

  • S7 z Warszawy do Krakowa biegnie w miejscu Traktu Krakowskiego,
  • S8 od Wyszkowa do Białegostoku nawiązuje do Traktu Białostockiego,
  • S17 z Warszawy w kierunku Lublina poprowadzono w korytarzu Traktu Lubelskiego,
  • DK92 od Słupcy do Terespola w dużej części zachowała przebieg dawnych traktów Poznańskiego, Kaliskiego i Brzeskiego.

Ruch tranzytowy z części tego ostatniego kierunku przejęła autostrada A2. Dawne trasy zmieniły standard i funkcję, ale ich przebieg pokazuje, że decyzje podejmowane przy budowie dróg niemal dwa stulecia temu nadal mają znaczenie dla podróży po Polsce.

na podstawie: gov.pl (GDDKiA).

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Krzysztof Nalewajko/GDDKIA). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły