Telefon od „lekarza”, 14 tysięcy złotych i zatrzymanie w Nowej Hucie

Na drewnianym stole ułożone są stosy banknotów o nominałach 100, 200 i 500 złotych, 50 dolarów oraz 50 i 100 euro.

FOT. Komenda Główna Policji

82-letnia mieszkanka Skawiny usłyszała przez telefon, że jej córka walczy o życie i potrzebuje kosztownego leczenia. Seniorka przekazała oszczędności kobiecie podającej się za pracownicę szpitala. Policjanci szybko namierzyli podejrzaną w Nowej Hucie i odzyskali część pieniędzy.

Do zdarzenia doszło 7 października. Do 82-latki zadzwoniła osoba, której głos przypominał głos córki. Kobieta miała przekazać, że przebywa w szpitalu i jest w stanie zagrożenia życia. Chwilę później z seniorką skontaktował się mężczyzna podający się za lekarza.

Według przekazanej historii córka miała ciężko przechodzić zakażenie COVID-19. Ratunkiem miało być specjalistyczne leczenie, którego koszt określono jako bardzo wysoki. Seniorka, przekonana, że pomaga córce, spakowała wszystkie oszczędności i przekazała je kobiecie podającej się za pracownicę szpitala.

Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, wspierani przez funkcjonariuszy Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji oraz Komendy Powiatowej Policji w Krakowie, ustalili, że kobieta po odebraniu pieniędzy pojechała ze Skawiny do Nowej Huty.

Funkcjonariusze rozpoczęli obserwację podejrzanej. Z ustaleń policji wynikało, że mogła zmierzać po pieniądze od kolejnej osoby zmanipulowanej podobną historią. Kobieta została zatrzymana. Podczas przeszukania jej mieszkania policjanci znaleźli 14 tysięcy złotych. Część pieniędzy miała już wydać.

Kobieta usłyszała zarzut oszustwa. Sąd zastosował wobec niej tymczasowe aresztowanie. Policjanci odzyskali pieniądze przekazane przez seniorkę.

Podobne telefony odbierali także inni mieszkańcy Krakowa i okolic. 79-letnia kobieta przekazała 50 tysięcy złotych, wierząc, że ratuje córkę zakażoną COVID-19. 87-letni senior oddał 150 tysięcy złotych na rzekome leczenie córki. W innym przypadku 80-latek przekazał 40 tysięcy złotych osobom podszywającym się pod ordynatora krakowskiego szpitala. Seniorka z Nowej Huty straciła 25 tysięcy złotych na leczenie rzekomo umierającego syna. W tej sprawie policjanci zatrzymali jednego z podejrzanych i odzyskali całą przekazaną kwotę.

Schemat działania opiera się na presji i strachu. Rozmówcy przedstawiają nagłą chorobę bliskiej osoby, mówią o pilnym leczeniu, trudno dostępnym leku albo preparacie ratującym życie. Następnie żądają natychmiastowej wpłaty lub przekazania gotówki.

„Żaden telefon nie może być powodem do przekazania pieniędzy obcym. Sprawdźmy, czy dramatyczna historia jest prawdziwa” - przypomina policja.

W przypadku telefonu o chorobie członka rodziny należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bliską osobą, korzystając ze znanego numeru telefonu. Nie należy oddzwaniać na numer podany przez rozmówcę ani przekazywać pieniędzy nieznanej osobie. Informacje dotyczące leczenia, szczepień i profilaktyki powinny być sprawdzane u lekarza lub personelu medycznego.

Małopolska Policja oraz Małopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie prowadzą działania ostrzegające przed oszustwami wykorzystującymi temat zdrowia. Policjanci apelują, aby rozmawiać o tej metodzie z seniorami i przypominać im, że mogą się rozłączyć, zweryfikować informacje oraz poprosić o pomoc.

na podstawie: Komenda Główna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Główna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły