Diesel drożeje w całej Europie. Wojna ograniczyła dostawy i zapasy

FOT. osw.waw.pl
Na europejskim rynku paliw rośnie presja, której nie widać wyłącznie na wykresach cen. Olej napędowy kosztuje niemal dwa razy więcej niż na początku roku, a ograniczone dostawy z Bliskiego Wschodu zbiegają się z kurczącymi się mocami rafineryjnymi. Polska ma jedne z największych zapasów diesla w regionie, ale jej rafinerie i tak zależą od dostaw surowca oraz paliw z zagranicy. Nadchodzący sezon remontów rafinerii może dodatkowo zwiększyć ryzyko problemów z dostępnością.
Europa płaci za niedobór diesla coraz więcej
Od drugiej połowy września częściowo przywracany jest eksport ropy przez cieśninę Ormuz, jednak wzrost przepływu surowca nie przełożył się na podobne zwiększenie produkcji paliw. Zniszczenia infrastruktury wydobywczej, rafineryjnej i transportowej na Bliskim Wschodzie ograniczyły sprzedaż produktów naftowych z tego regionu o 40–50 proc. w porównaniu z okresem sprzed wojny.
Największe napięcia dotyczą tak zwanych średnich destylatów, przede wszystkim oleju napędowego. Średnia cena diesla w Unii Europejskiej pod koniec września była o 82 proc. wyższa niż na początku 2026 r. i przekroczyła poziom notowany w pierwszym roku pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Najdrożej było w Szwecji, Holandii i Niemczech. Niższe ceny utrzymywały się między innymi na Węgrzech i Słowacji.
Wzrosty są szczególnie dotkliwe w państwach, w których paliwo zajmuje większą część wydatków gospodarstw domowych. W Europie Środkowej ceny diesla w ujęciu rocznym najbardziej wzrosły w Bułgarii, o około 60 proc. Najmniejszą zmianę odnotowano na Węgrzech, gdzie wyniosła około 20 proc.
Na ceny wpływa także ograniczanie eksportu przez kolejne państwa. Rosja wprowadziła w sierpniu zakaz wywozu oleju napędowego, a podobne ograniczenia lub dodatkowe podatki zastosowały między innymi Chiny, Tajlandia, Kazachstan i Indie. W europejskim hubie paliwowym ARA, obejmującym Amsterdam, Rotterdam i Antwerpię, hurtowe ceny diesla w drugiej połowie września były ponad dwukrotnie wyższe niż przed wojną.
Rezerwy mogą złagodzić kryzys, ale nie rozwiążą problemu
Państwa G7 uzgodniły uwolnienie 100 mln baryłek rezerw naftowych. Część zapasów ma trafić na rynek w postaci diesla, co może przejściowo zwiększyć podaż i ograniczyć presję cenową.
To rozwiązanie działa jednak tylko przez określony czas. Po wykorzystaniu rezerw konieczne będzie ich uzupełnienie, co może podbić popyt w późniejszym okresie. Bez zwiększenia światowych mocy rafineryjnych i produkcji paliw uwolnienie zapasów odsunie problem, ale go nie usunie.
Europejski rynek ma ograniczone możliwości szybkiej reakcji. Od 2009 r. na kontynencie zamknięto około 30 ze 100 rafinerii, a moce przetwórcze zmniejszyły się o około 21 proc. Unia nadal jest w stanie pokryć własną produkcją 90–95 proc. zapotrzebowania na olej napędowy, ale import pozostaje istotny. W pierwszej połowie 2026 r. dostawy z zagranicy odpowiadały za około 18 proc. unijnej konsumpcji diesla.
Dodatkowym obciążeniem będzie sezon remontów rafinerii. Przestoje przypadną na okres tradycyjnie wyższego popytu, między innymi ze strony rolnictwa. W razie problemów logistycznych lub kolejnych przerw w dostawach niedobory mogą pojawić się szybciej niż wynikałoby to z samych danych o średniej produkcji.
Pierwsze sygnały ograniczonej dostępności pojawiły się już we Francji, gdzie w drugiej połowie września przejściowe trudności dotknęły około 10–15 proc. stacji. Ryzyko zgłaszano także w Irlandii i Wielkiej Brytanii, silnie zależnych od importu, oraz w Niemczech, gdzie transport paliw utrudniał niski poziom wody na Renie.
Polska ma duże zapasy, lecz pozostaje zależna od importu
W Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej nie doszło dotąd do podobnej skali problemów z dostępnością paliwa. Ryzyko wzrośnie jednak, jeśli jednocześnie pogorszą się dostawy z zagranicy, produkcja rafineryjna i transport.
Siedem państw regionu jest w znacznym stopniu zależnych od importu ropy. W przypadku Rumunii zależność sięga 78 proc., a w Czechach, na Słowacji, w Słowenii i Bułgarii jest bliska 100 proc. Polska i Czechy mają największe pod względem wolumenu zapasy diesla w tej części Europy. Uwolnienie części rezerw zmniejsza jednak margines bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy nie ma pewności co do kolejnych dostaw.
Ropa z Arabii Saudyjskiej trafia między innymi do rafinerii Grupy Orlen w Polsce, Czechach i na Litwie. W pierwszej połowie 2026 r. Polska, podobnie jak Bułgaria, Rumunia, Słowenia i Węgry, sprowadzała olej napędowy z rejonu Zatoki Perskiej, głównie z Arabii Saudyjskiej. We wrześniu saudyjskie dostawy diesla do Europy spadły o ponad 40 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Dla odbiorców oznacza to, że nawet przy utrzymaniu paliwa na stacjach ceny mogą długo pozostawać wysokie. Ostateczny koszt zależy nie tylko od dostępności ropy, lecz także od kondycji rafinerii, transportu, podatków i decyzji rządów dotyczących działań osłonowych.
Państwa regionu próbują ograniczać skutki kryzysu przez maksymalne ceny i marże, obniżki akcyzy oraz wsparcie dla rolników. Rumunia wprowadziła podatek od nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego, podobne rozwiązanie przygotowują Czechy, a na Węgrzech danina ma obowiązywać do 2027 r.
Równolegle planowane są inwestycje zwiększające odporność rynku. Czechy mają w 2027 r. rozbudować magazyny ropy i paliw, Słowacja dostosowuje rafinerię w Bratysławie do przerobu ropy nierosyjskiej, a Bułgaria chce zwiększyć produkcję diesla do poziomu własnego zapotrzebowania. Chorwacja zakłada natomiast wzrost produkcji oleju napędowego o 30 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
na podstawie: osw.waw.pl.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (osw.waw.pl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Alert RCB dla Podkarpacia i Lubelszczyzny: zagrożenie z powietrza odwołane (aktualizacja 00:31)

Rzecznik prezydenta odpiera zarzuty. Spór o internet, paliwa i bezpieczeństwo

Belgia – Polska 1:0. Biało-Czerwone przegrały pierwszy baraż o mundial

Osiem godzin szkolenia i udział od 13 lat. Wojsko zaprasza na zajęcia

Rezerwiści pozostają częścią systemu obrony Polski także po zdjęciu munduru (aktualizacja 16:21)

Prezydent podpisał trzy ustawy. Dotyczą pracy, Japonii i skautów

Alert RCB dla powiatu krakowskiego: trening systemu alarmowania w gminie Świątniki Górne (aktualizacja 07:33)

Gen. Wiesław Kukuła zostaje na stanowisku i rozpoczyna kolejną kadencję

Alert RCB dla woj. podkarpackiego i lubelskiego: zagrożenie w Polsce odwołane (aktualizacja 07:15)

Wieczysta Kraków – Wisła Płock 3:0. Druga wygrana krakowian w sezonie

Legia Warszawa – Wisła Kraków przed 175. starciem. Pięć meczów z historii

31 ambasadorów przyjechało do Podlaskiego. W programie biznes i granica

Więcej patroli przy szkołach. W regionie sprawdzają też procedury

