Prostsze „Niebieskie Karty” mają lepiej chronić dzieci. RPO wskazuje ryzyka

Kobieta siedzi pochylona, zakrywając twarz, z wyciągniętą dłonią w geście odepchnięcia lub prośby o zatrzymanie się.

FOT. AdobeStock, Tinnakorn Poprzednie Dalej Informacja / Rzecznik Praw Obywatelskich

Zmiany w procedurze „Niebieskie Karty” mają ograniczyć formalności i przyspieszyć pomoc osobom doświadczającym przemocy domowej. Najwięcej uwagi poświęcono bezpieczeństwu dzieci, które mogą nie zostać objęte wsparciem mimo sygnałów świadczących o zagrożeniu. Sylwia Gregorczyk-Abram pozytywnie oceniła kierunek projektu, ale wskazała obszary wymagające dopracowania.

Szybsza procedura nie zastąpi sprawnej interwencji

Projekt UD 246 obejmuje zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy domowej, Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym oraz przepisach o świadczeniach rodzinnych. Jednym z jego założeń jest uproszczenie procedury „Niebieskie Karty”, tak aby osoby potrzebujące pomocy szybciej trafiały do odpowiednich służb i instytucji.

Rzecznik praw obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram uznała, że proponowane rozwiązania mogą ograniczyć zbędne formalności i poprawić ochronę osób doświadczających przemocy. Zastrzegła jednak, że sama zmiana przepisów nie wystarczy, jeśli zabraknie sprawnej współpracy między instytucjami oraz ludzi dostępnych wtedy, gdy zagrożenie pojawia się poza standardowymi godzinami pracy.

Szczególne znaczenie ma procedura natychmiastowego odebrania dziecka z niebezpiecznego środowiska. W tym przypadku liczy się nie tylko decyzja o interwencji, lecz także dostępność przedstawicieli właściwych służb i możliwość bezpiecznego przewiezienia dziecka do odpowiedniego miejsca. Problemy organizacyjne mogą opóźnić pomoc w sytuacji, w której czas ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa najmłodszych.

RPO zwróciła również uwagę na pomysł uzależnienia prawa do zasiłku rodzinnego od potwierdzenia opieki medycznej. Jej zdaniem takie rozwiązanie może nie objąć wszystkich dzieci wymagających wsparcia. Nie daje też pewności, że przypadki przemocy lub zaniedbania zostaną wykryte.

Pomoc dla ofiar zależy także od możliwości instytucji

W projekcie przewidziano także działania dotyczące osób stosujących przemoc. Chodzi o programy korekcyjno-edukacyjne oraz psychologiczno-terapeutyczne. Problemem pozostaje ich dostępność – w wielu powiatach liczba takich programów może być zbyt mała, aby osoby skierowane do udziału rozpoczęły zajęcia w odpowiednim terminie.

Rzecznik wskazała ponadto na przeciążenie członków zespołów interdyscyplinarnych i grup diagnostyczno-pomocowych. To właśnie te osoby często zajmują się koordynowaniem pomocy, oceną sytuacji rodziny i kontaktem z innymi służbami. Sprawniejsze działanie procedury wymaga więc nie tylko krótszych formularzy, lecz także warunków pozwalających wykonywać te zadania bez nadmiernego obciążenia.

W ocenie RPO potrzebne są dalsze zmiany w przepisach wykonawczych dotyczących „Niebieskich Kart”. Powinny one umożliwić szybszą reakcję w sytuacjach zagrożenia i uprościć dokumentację. Dla osób zgłaszających przemoc oznacza to mniej formalnych przeszkód, ale dla instytucji – konieczność jasnego podziału obowiązków i sprawnej wymiany informacji.

Szerszego ujęcia wymaga również przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet. Proponowane działania powinny obejmować nie tylko przemoc domową, lecz także inne formy przemocy występujące w życiu prywatnym i publicznym. Uwagi Sylwii Gregorczyk-Abram mają zostać wykorzystane podczas dalszych prac nad projektem, który ma zapewnić skuteczniejszą ochronę osobom najbardziej narażonym na przemoc.

na podstawie: Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (AdobeStock, Tinnakorn Poprzednie Dalej Informacja / Rzecznik Praw Obywatelskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły