Ponad 100 operacji lotniczych. Wojsko zakończyło ćwiczenie „Nieustraszony Orzeł-26”

Pilot w hełmie i masce tlenowej siedzi w kokpicie myśliwca F-16C.

FOT. Marcin Kurkus / Dowództwo Operacyjne RSZ (X)

Kilka tysięcy żołnierzy, kilkadziesiąt statków powietrznych i ponad 100 operacji lotniczych – tak wyglądała skala ćwiczenia „Nieustraszony Orzeł-26”. Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego sprawdzało nie tylko działania lotnictwa, lecz także dowodzenie, logistykę i współpracę z jednostkami sojuszniczymi. W szkoleniu uczestniczyły między innymi F-16, FA-50, MiG-29, TB2 oraz francuskie i natowskie statki powietrzne. Ćwiczenie zakończyło się 23 września.

Dowodzenie lotnictwem sprawdzono od planowania do wykonania misji

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu „Nieustraszonego Orła-26”, określając go jako największe tegoroczne przedsięwzięcie szkoleniowe Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego. W ramach ćwiczenia wykonano ponad 100 operacji lotniczych z udziałem kilkudziesięciu statków powietrznych.

Według informacji opublikowanych przez Dowództwo Operacyjne RSZ oraz COP-DKP szkolenie obejmowało pełny cykl przygotowania i prowadzenia operacji powietrznych. Ćwiczono planowanie zadań, dowodzenie, koordynację działań oraz reagowanie na zmieniającą się sytuację operacyjną.

Jednym z elementów tego procesu było przygotowanie Air Task Order, czyli dokumentu określającego zadania i przeznaczenie komponentu powietrznego w ramach prowadzonej operacji. COP-DKP odpowiadało za przeprowadzenie całej sekwencji – od planowania i opracowania ATO po wykonanie przydzielonych zadań oraz wprowadzanie zmian, gdy pojawiały się nowe wymagania.

Stanowisko dowodzenia przez cały czas ćwiczenia otrzymywało także dodatkowe sytuacje szkoleniowe i incydenty wymagające reakcji. Pozwalało to sprawdzić, czy przyjęte procedury działają nie tylko przy realizacji wcześniej przygotowanego planu, ale również wtedy, gdy trzeba szybko zmienić zadania lub sposób działania.

Samoloty i śmigłowce działały także z zapasowych lotnisk

W ćwiczeniu uczestniczyły wszystkie skrzydła oraz podporządkowane im jednostki. Jak podało COP-DKP, szkolenie stworzyło wielkoskalowe środowisko, w którym poszczególne komponenty działały w ramach jednego systemu dowodzenia.

Szczególną uwagę poświęcono przebazowaniom na lotniska inne niż miejsca stałej dyslokacji. Załogi realizowały operacje z alternatywnych lokalizacji, a wojsko sprawdzało nie tylko samo wykonanie zadań w powietrzu, ale także zabezpieczenie logistyczne i funkcjonowanie sił po zmianie miejsca bazowania.

W powietrzu wykorzystywano różnorodne platformy. COP-DKP wymieniło między innymi:

  • F-16, FA-50 i MiG-29;
  • bezzałogowe TB2;
  • samoloty rozpoznawcze, transportowe, szkoleniowe i wsparcia: G-550, C-130, C-295M, M-28, B-737, M-346, PZL-130 oraz DA-20;
  • śmigłowce AW101, W-3 i Mi-8.

Zakres ćwiczenia obejmował również łączność, organizację i wykonywanie manewrów lotniczych, zabezpieczenie logistyczne oraz współpracę między jednostkami realizującymi zadania na rzecz komponentu powietrznego. Sprawdzano także integrację działań lądowych i powietrznych.

Dla odbiorców cywilnych oznacza to przede wszystkim doskonalenie procedur, które mają umożliwiać wojsku sprawne reagowanie w sytuacjach wymagających użycia wielu rodzajów sił. W komunikatach nie wskazano, by zakończenie ćwiczenia wiązało się z dodatkowymi zaleceniami lub utrudnieniami dla ludności.

„Nieustraszony Orzeł-26” miał wymiar sojuszniczy i międzynarodowy

Ćwiczenie było częścią federacji „Czarny Obrońca-26”. Według Dowództwa Operacyjnego RSZ oraz COP-DKP jego celem było doskonalenie zdolności do działania w środowisku narodowym, sojuszniczym i koalicyjnym.

W przedsięwzięciu uczestniczyły francuskie statki powietrzne oraz środki działające pod jurysdykcją NATO. Wzięli w nim udział także żołnierze 183rd Air Operations Group z Illinois w Stanach Zjednoczonych. Ich obecność służyła współpracy struktur dowodzenia i wymianie doświadczeń między uczestniczącymi formacjami.

COP-DKP podkreśliło, że ćwiczenie pozwoliło połączyć różne platformy, procedury i zespoły w jeden system działania. Współdziałanie z partnerami zagranicznymi sprawdzało interoperacyjność, czyli zdolność sił różnych państw i struktur do wspólnego planowania oraz prowadzenia operacji.

Skala przedsięwzięcia obejmowała kilka tysięcy zaangażowanych żołnierzy. Liczba wykorzystanych statków powietrznych sięgnęła kilkudziesięciu, a wykonane operacje obejmowały szeroki zakres zadań i zdolności.

Zakończenie ćwiczenia odbyło się 23 września

Oficjalna uroczystość zakończenia „Nieustraszonego Orła-26” odbyła się 23 września na placu apelowym COP-DKP. Dowódca Centrum, gen. dyw. pil. dr inż. Grzegorz Ślusarz, podziękował żołnierzom i pozostałym uczestnikom za zaangażowanie, profesjonalizm oraz wysiłek włożony w realizację szkolenia.

Dowództwo Operacyjne RSZ oceniło, że przedsięwzięcie służyło nie tylko sprawdzeniu możliwości samolotów i śmigłowców. Równie istotne były zdolność dowodzenia, działanie z alternatywnych lokalizacji, zabezpieczenie sił oraz współpraca między jednostkami i partnerami zagranicznymi.

„Nieustraszony Orzeł-26” nie oznacza rozpoczęcia nowej operacji ani komunikatu o zagrożeniu. Zakończenie ćwiczenia potwierdza natomiast, że polski komponent powietrzny trenował działanie w warunkach zmiennej sytuacji, z wykorzystaniem wielu typów statków powietrznych i przy udziale struktur sojuszniczych.

🛰 Na żywo: Samoloty cywilne i wojskowe nad miastem oraz sytuacja alertów za wschodnią granicą

na podstawie: Dowództwo Operacyjne RSZ (X).

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Marcin Kurkus / Dowództwo Operacyjne RSZ (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły