Telefony znikają ze szkół, ale technologia zostaje w tle

Smartfon leży na drewnianej powierzchni i wyświetla folder z aplikacjami społecznościowymi z licznymi powiadomieniami.

FOT. parp.gov.pl

Na papierze uczeń rozwiązuje zadania jak podczas zwykłego sprawdzianu. W tle autorski algorytm analizuje nie tylko wynik, lecz także rodzaj popełnionego błędu. Polski startup Elechos chce wykorzystać technologię bez dokładania kolejnych ekranów do szkolnej codzienności.

Od 1 września w szkołach podstawowych obowiązuje zakaz korzystania z telefonów i podobnych urządzeń elektronicznych. Pomysł Elechos wpisuje się w ten kierunek, choć nie oznacza rezygnacji z cyfrowych narzędzi. Firma rozwija system do diagnozowania kompetencji matematycznych, który działa przede wszystkim poza wzrokiem ucznia – podczas testu na papierze.

Według danych z badania PISA 2025 polscy uczniowie korzystali w szkole z urządzeń cyfrowych częściej dla rozrywki, a rzadziej do nauki niż ich rówieśnicy z innych państw OECD. Na cyfrową rozrywkę przeznaczali średnio 1,6 godziny dziennie, podczas gdy średnia dla OECD wynosiła 1,1 godziny. W przypadku zastosowań edukacyjnych proporcje były odwrotne: w Polsce było to około 1,4 godziny, a średnia OECD sięgała 1,7 godziny.

Polski uczeń korzystał z ekranów głównie dla rozrywki

Problem dotyczy nie tylko czasu spędzanego przed ekranem, ale także koncentracji podczas lekcji. Z danych OECD wynika, że 40,8 proc. polskich nastolatków deklarowało rozpraszanie przez urządzenia cyfrowe podczas większości albo wszystkich lekcji przedmiotów przyrodniczych. Był to jeden z najwyższych wyników odnotowanych w badaniu.

Natasza Beck-Kużelewska, prezeska Elechos, zwraca uwagę, że sama należy do pokolenia dorastającego z telefonem. Jej zdaniem nadmierne i nieumiejętne wprowadzanie technologii do szkół może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jako przykład wskazuje Szwecję i Holandię, gdzie wcześnie postawiono na ekrany, tablety oraz gry edukacyjne, a następnie zaczęto częściowo wycofywać się z tej drogi.

„Sama jestem z pokolenia, które dorastało z telefonem w ręku. Widzę po sobie i po swoich znajomych, że wpływ nadmiernego korzystania z elektroniki na zdolność skupienia się jest znaczny” – mówi Natasza Beck-Kużelewska.

Pomysł na narzędzie Elechos wyrósł także z obserwacji problemów polskiej szkoły. Najwyższa Izba Kontroli podawała, że po reformie oświatowej z 2017 roku warunki nauczania pogorszyły się w ponad jednej trzeciej skontrolowanych placówek. Startup postanowił skupić się na obszarze, w którym nauczyciele potrzebują dokładnej informacji o postępach uczniów – na matematyce.

Jeden błąd może pokazać więcej niż szkolna ocena

System jest obecnie przeznaczony przede wszystkim dla klas siódmych i ósmych szkoły podstawowej oraz pierwszych klas liceum. Uczeń rozwiązuje zadania na papierze, a odpowiedzi zaznacza na karcie. Następnie algorytm analizuje nie tylko to, czy odpowiedź była poprawna, ale również sposób popełnienia błędu.

Dzięki temu narzędzie ma wskazywać konkretne luki w wiedzy oraz mocne strony ucznia. Na tej podstawie tworzy indywidualną mapę kompetencji i dobiera kolejne zadania do jego potrzeb. Nauczyciel otrzymuje natomiast informacje dotyczące zarówno pojedynczych osób, jak i całej klasy.

W zadaniach może pojawiać się więcej wariantów odpowiedzi niż tradycyjne A, B, C i D – czasem od A do K. Wybrana odpowiedź pozwala określić, z jakim problemem prawdopodobnie mierzył się uczeń. Niepoprawny wynik nie musi bowiem oznaczać tego samego braku.

„Uczeń może nie znać wzoru na pole trapezu. Może znać wzór, ale mieć problem z ułamkami. Może znać wzór i radzić sobie z ułamkami, ale mieć problem z wyrażeniami algebraicznymi” – wyjaśnia prezeska Elechos.

Taka analiza ma szczególne znaczenie w przypadku uczniów ocenianych jako przeciętni. Ocena dostateczna albo dobra pokazuje pozycję w klasie, ale nie informuje dokładnie, z czym uczeń radzi sobie dobrze, a gdzie potrzebuje pomocy. Według Elechos ten sam nastolatek może wyróżniać się w jednym dziale matematyki i jednocześnie mieć wyraźne braki w innym.

Firma podkreśla, że zasadniczy mechanizm diagnostyczny jest deterministyczny. Jeśli dwie osoby zaznaczą dokładnie te same odpowiedzi, system powinien wygenerować taki sam wynik diagnozy. Startup korzysta z pewnych elementów sztucznej inteligencji, ale jego podstawowy produkt nie działa jak model językowy i nie generuje swobodnych, nieprzewidywalnych odpowiedzi.

Elechos rozwija narzędzie bez dokładania ekranów

Po pilotażach w klasach siódmych, ósmych i pierwszych klasach liceum firma przygotowuje rozwiązanie dla kolejnych roczników szkół ponadpodstawowych. Jednym z planowanych kierunków jest wsparcie uczniów w przygotowaniach do matury z matematyki.

W planach znajduje się także wersja B2C, skierowana bezpośrednio do rodzica i dziecka. W tym modelu diagnoza miałaby odbywać się zdalnie, choć sama idea pozostałaby podobna – rozpoznanie konkretnych braków i dopasowanie dalszej pracy do wyniku.

Rozwój systemu przyspieszyła dotacja z programu „Startup Booster for Social Impact”, finansowanego z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki i koordynowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Dzięki niej Elechos stworzył silnik statystyczny stanowiący podstawę testu diagnostycznego w ciągu sześciu miesięcy.

Operatorem programu dla startupu była firma SWPS. Natasza Beck-Kużelewska ocenia, że zespół otrzymał wsparcie na każdym etapie, a szczególnie pomogła współpraca z mentorem prowadzącym spółkę z sektora EdTech. Elechos pozostaje również w kontakcie z organizatorami w ramach postakceleracji i korzysta między innymi z raportów Polskiego Funduszu Rozwoju.

Dla szkół oznacza to narzędzie, które może dostarczać bardziej szczegółowej diagnozy bez zamiany każdej lekcji w pracę przed ekranem. Uczeń nadal pisze i zaznacza odpowiedzi na papierze, a cyfrowa część procesu służy przede wszystkim nauczycielowi do zaplanowania dalszej pracy.

na podstawie: parp.gov.pl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (parp.gov.pl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły