Uniewinniony miał dostać 9600 zł, przyznano 2208. RPO idzie do SN

Tablica z napisem „Sąd Najwyższy” umieszczona na kamiennym murze budynku.

FOT. Grzegorz Krzyżewski BRPO Poprzednie Dalej Informacja / Rzecznik Praw Obywatelskich

Po prawomocnym uniewinnieniu sprawa o koszty obrony nie zakończyła się dla obywatela pełnym zwrotem pieniędzy. Sądy uznały, że należy mu się tylko część udokumentowanych wydatków na adwokata. Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył to rozstrzygnięcie do Sądu Najwyższego i domaga się ponownego rozpoznania sprawy.

Po uniewinnieniu państwo zwróciło tylko część pieniędzy za obrońcę

Postępowanie karne zakończyło się dla oskarżonego wyrokiem uniewinniającym sądu pierwszej instancji. Prokurator złożył apelację, ale sąd odwoławczy utrzymał korzystne dla obywatela rozstrzygnięcie.

Po zakończeniu sprawy uniewinniony wystąpił o zwrot kosztów ustanowienia obrońcy. Przedstawił dokumenty potwierdzające poniesienie wydatków. Mimo to sąd przyznał mu jedynie część żądanej kwoty, a sąd odwoławczy podtrzymał tę decyzję.

RPO zwraca uwagę, że w sprawie nie zakwestionowano faktu poniesienia kosztów. Spór dotyczy tego, czy sąd mógł ograniczyć zwrot, jeśli wynagrodzenie obrońcy mieściło się w maksymalnych stawkach przewidzianych w przepisach.

Dla osoby uniewinnionej oznacza to, że samo oczyszczenie z zarzutów nie musi kończyć się odzyskaniem wszystkich pieniędzy wydanych na profesjonalną obronę. W tej sprawie ostateczne rozstrzygnięcie wciąż nie zapadło, ponieważ RPO wniósł o ponowne zbadanie decyzji.

RPO wskazuje na prawo do obrony i odpowiedzialność państwa

Kasację na korzyść oskarżonego złożył zastępca RPO Stanisław Trociuk. Rzecznik zarzucił sądom naruszenie przepisów postępowania oraz błędną ocenę zasad zwrotu kosztów obrony.

Według RPO osoba, która została niesłusznie oskarżona, nie powinna ponosić finansowych skutków postępowania zakończonego uniewinnieniem. Jeżeli wydatki zostały rzeczywiście poniesione, są odpowiednio udokumentowane i nie przekraczają limitów określonych w przepisach, powinny zostać zwrócone w całości.

Rzecznik argumentuje, że ograniczenie zwrotu może naruszać konstytucyjne prawo do obrony. Koszty profesjonalnej pomocy prawnej mogą być bowiem na tyle wysokie, że perspektywa ich poniesienia zniechęcałaby oskarżonych do korzystania z obrońcy, nawet gdy zarzuty są poważne.

W ocenie RPO ryzyko finansowe sprawy zakończonej uniewinnieniem powinno ponosić państwo, a nie osoba, której nie udowodniono winy. Obciążenie obywatela częścią kosztów obrony oznaczałoby przeniesienie na niego konsekwencji błędnego oskarżenia.

RPO wniósł do Sądu Najwyższego o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W kasacji podkreślono również, że sąd odwoławczy nie odniósł się należycie do argumentów dotyczących wpływu odmowy pełnego zwrotu na konstytucyjne prawo do obrony.

na podstawie: Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Grzegorz Krzyżewski BRPO Poprzednie Dalej Informacja / Rzecznik Praw Obywatelskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły