Dron w pobliżu bazy w Redzikowie. MON prostuje informacje o zagrożeniu (aktualizacja 12:00)

Logo Ministerstwa Obrony Narodowej na granatowym tle.

FOT. Ministerstwo Obrony Narodowej (X)

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2026, 12:00

🛰 Na żywo: Samoloty cywilne i wojskowe nad miastem oraz sytuacja alertów za wschodnią granicą

Ministerstwo Obrony Narodowej (X) — 12:00


Cywilny dron został wykryty w pobliżu bazy amerykańskiej w Redzikowie, ale – według Ministerstwa Obrony Narodowej – nie pojawił się nad jej terenem ani nie stworzył zagrożenia dla obiektu. Wojskowe systemy obrony powietrznej przez cały czas śledziły jego lot. MON ustaliło także miejsce, z którego operował operator, i przekazało informacje policji oraz innym służbom.

Dron naruszył strefę zakazu, ale nie przeleciał nad bazą

Ministerstwo Obrony Narodowej odniosło się do doniesień medialnych, według których dron miał znajdować się nad amerykańską bazą w Redzikowie. Resort sprecyzował, że bezzałogowy statek powietrzny był cywilny i został wykryty w pobliżu obiektu, jednak nie operował nad bazą.

Lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz wykonywania lotów przez bezzałogowe statki powietrzne. Samo naruszenie przepisów nie oznaczało jednak, że dron zbliżył się do infrastruktury bazy lub stanowił bezpośrednie zagrożenie dla jej funkcjonowania.

„Dron nie operował nad bazą, ale jego lot odbywał się z naruszeniem strefy, w której obowiązuje zakaz lotów bezzałogowych statków powietrznych” – poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Wojskowe systemy od początku kontrolowały sytuację

Według MON dron pozostawał przez cały czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej. Resort podkreślił, że monitoring lotu odbywał się pod pełną kontrolą, a obiekt nie zbliżył się do newralgicznych elementów bazy w Redzikowie.

Oznacza to, że opisane zdarzenie nie było traktowane przez wojsko jako atak ani sytuacja wymagająca użycia środków przeciwko dronowi. Z komunikatu nie wynika, by doszło do uszkodzeń, zakłócenia działania bazy lub innego incydentu z udziałem infrastruktury wojskowej.

MON nie podało szczegółowych danych dotyczących parametrów drona ani dokładnej trasy jego przelotu. W komunikacie nie wskazano również, dlaczego operator wprowadził statek powietrzny do strefy objętej zakazem.

Ustalono miejsce operatora i powiadomiono służby

Wojsko nie tylko wykryło bezzałogowy statek powietrzny, lecz także zidentyfikowało miejsce, z którego był sterowany. Zgodnie z procedurami obowiązującymi w Siłach Zbrojnych RP o zdarzeniu powiadomiono właściwe instytucje i służby, w tym policję.

Dalsze czynności dotyczące operatora i naruszenia zakazu lotów należą do odpowiednich organów. MON w swoim komunikacie nie poinformowało, czy wobec tej osoby podjęto już konkretne działania ani jakie konsekwencje może ponieść za lot w zamkniętej strefie.

Dla osób przebywających w rejonie Redzikowa najważniejsza informacja jest taka, że resort obrony nie stwierdził zagrożenia dla bazy. Jednocześnie zdarzenie pokazuje, że ograniczenia dotyczące lotów dronami w pobliżu obiektów wojskowych są monitorowane przez systemy obrony powietrznej, a ich naruszenie może skutkować interwencją służb.

na podstawie: Ministerstwo Obrony Narodowej (X).

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Ministerstwo Obrony Narodowej (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły